Słowa ukraińskiego prezydenta padły w Nowym Jorku, przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Zełenski mówił nie tylko o zagrożeniu kolejnym uderzeniem. Wskazał też na zmianę sposobu działania rosyjskich sił i odniósł się do możliwości rozmów z Moskwą.

Zełenski dostał niepokojące informacje. Mówi o przygotowaniach Rosji

We wtorek 22 września Wołodymyr Zełenski spotkał się w Nowym Jorku z premierem Wielkiej Brytanii Andym Burnhamem. Wtedy przekazał, że strona ukraińska otrzymuje informacje wywiadowcze wskazujące na przygotowywanie przez Rosję nowego, zmasowanego ataku na Ukrainę.

Zobacz także:

Kijów pozostaje w kontakcie z sojusznikami w sprawie zabezpieczenia systemów obrony przeciwlotniczej. Zełenski jednocześnie stanowczo odrzucił możliwość łagodzenia sankcji wobec Rosji. Argumentował, że zagrożenie dla mieszkańców Ukrainy nie zniknęło, a ostrzały pozostają częścią ich codzienności.

Sytuacja ma być tym bardziej niepokojąca, że zmienia się sposób prowadzenia rosyjskich działań. Według informacji przywołanych w materiale rosyjskie siły nie ograniczają się już do uderzeń nocnych. Ostrzały prowadzone są także w ciągu dnia.

Nowe maszyny nad Ukrainą. Mogą omijać część obrony

Na ukraińskim niebie pojawiły się również drony z napędem odrzutowym. Ich możliwości mają pozwalać na lot na dużych wysokościach, co utrudnia działanie systemów obrony powietrznej. Dla Ukrainy oznacza to kolejne wyzwanie w chwili, gdy alarmy i ostrzały wpływają na codzienne funkcjonowanie miast.

Jednocześnie walki na wschodzie kraju nie ustały. W obwodzie donieckim rosyjskie wojska przesuwają się powoli. Ukraina odpowiada uderzeniami w strategiczne obiekty rosyjskiego przemysłu naftowego, także położone bardzo daleko od linii frontu.

Właśnie w takich okolicznościach Zełenski zabiega o dalsze wsparcie sojuszników i zabezpieczenie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Jego najnowsze ostrzeżenie wskazuje, że Kijów bierze pod uwagę możliwość kolejnej dużej operacji powietrznej Rosji.

Rozmowa z Trumpem dotyczyła szczególnego wariantu rozejmu

Podczas pobytu w USA Zełenski spotkał się także z prezydentem Donaldem Trumpem. Jednym z tematów była możliwość częściowego zawieszenia broni. Nie chodziło jednak o pełne zatrzymanie działań, lecz o wariant dotyczący celów energetycznych obu państw.

To istotny szczegół, bo rozmowy o ograniczeniu ataków pojawiają się w chwili, gdy ukraiński prezydent publicznie ostrzega przed przygotowaniami Rosji do kolejnego zmasowanego uderzenia. Jednocześnie Zełenski nie zgadza się na łagodzenie presji sankcyjnej na Moskwę.

Najmocniejsze padło na koniec. Tak Zełenski ocenia sytuację Putina

Szczególnie wymowne okazały się słowa ukraińskiego prezydenta dotyczące samego Władimira Putina. Zełenski ocenił, że sytuacja na polu walki nie jest dla rosyjskiego przywódcy korzystna. Zaznaczył jednak, że Putin ani nie wygrywa, ani nie znajduje się w położeniu, które zmuszałoby go do szybkiego zakończenia działań.

Zdaniem Zełenskiego kluczowy problem polega na braku wystarczającej presji wewnętrznej na Kreml mimo ponoszonych strat. Ukraiński prezydent uważa, że rosyjski przywódca nadal nie odczuwa konieczności zatrzymania wojny. W połączeniu z informacjami wywiadowczymi o przygotowaniach do kolejnego zmasowanego ataku właśnie ten element jego wypowiedzi brzmi szczególnie niepokojąco.