Jeszcze niedawno wiele działań skupiało się w pobliżu morza i miejsca festiwalu w Darłowie. Teraz policjanci i ratownicy przeczesują pola oraz łąki w głębi lądu. Nad rozległym terenem pracują drony, a na ziemi pojawiły się kolejne zespoły.
Dziesiątki osób ruszyły w teren. Do sprawdzenia ogromny obszar
We wtorek 22 września działania rozpoczęły się od rana. Około 50 policjantów i ratowników Brzegowej Stacji Ratownictwa Morskiego skierowano w rejon pomiędzy Darłowem a Cisewem. Do sprawdzenia wyznaczono około 200 hektarów.
Zobacz także:
To nie tylko otwarte pola i łąki. Służby kontrolują również działki, na których stoją przyczepy kempingowe oraz domki holenderskie. W tak rozległym terenie wykorzystują drony, samochód terenowy i quada. Zmienił się też sam sposób prowadzenia poszukiwań.
Pojawiła się metoda szybkiej trójki
Wcześniej teren sprawdzano między innymi tyralierą. Teraz policjanci pracują w trzyosobowych zespołach, a każda grupa otrzymuje konkretny fragment terenu. Jeden z funkcjonariuszy określił ten sposób działania jako metodę szybkiej trójki.
Ta zmiana nie jest przypadkowa. Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia po festiwalu muzyki techno w Darłowie. Od tego czasu służby sprawdzały kolejne miejsca i informacje. Po dwóch tygodniach odnaleziono należący do niej telefon. Teraz pojawił się kolejny istotny ślad.
To odkrycie skierowało poszukiwania w głąb lądu
W poniedziałek 21 września wieczorem na polu rolnym znaleziono plecak Emilii Koprowskiej. Był około dwóch kilometrów od miejsca festiwalu, w okolicach Hotelu Jan i aquaparku przy alei Jana Pawła II. W środku znajdowały się dwa pęki kluczy oraz drobne rzeczy osobiste 37-latki.
Właśnie to znalezisko sprawiło, że ciężar poszukiwań przesunął się z pasa nadmorskiego w głąb lądu. Śledczy muszą teraz ustalić, w jakich okolicznościach plecak znalazł się na polu i czy leżał tam od dnia zaginięcia, czy pojawił się później. To wokół tego miejsca koncentruje się obecna, zakrojona na dużą skalę akcja.
Obserwuj nas na Google







