Wszystko wydarzyło się 19 września. Jeszcze przed świtem mieszkańcy zostali wezwani do pozostania w budynkach. Powodem było zagrożenie z powietrza. Niedługo później ciszę przerwały dwie silne eksplozje.

Alarm odwołano, ale wtedy pojawiło się coś jeszcze

Ostrzeżenie obowiązywało przez około pół godziny. Mogło się więc wydawać, że największe zagrożenie minęło. Kilka godzin później uwagę mieszkańców przyciągnął jednak widok w rejonie jednego z najważniejszych portów lotniczych.

Zobacz także:

Nad okolicą zaczął unosić się gęsty, czarny dym. Świadkowie mówili również o widocznych płomieniach. Sytuacja stała się na tyle poważna, że zaczęła odbijać się na rozkładzie lotów. Część rejsów została odwołana, inne zanotowały opóźnienia.

Serwis Flightradar24 informował o poważnych zakłóceniach. Port otrzymał najwyższy poziom w stosowanej przez serwis klasyfikacji utrudnień. Wciąż pozostawało jednak kluczowe pytanie – co właściwie wydarzyło się kilka godzin wcześniej i gdzie doszło do tak niepokojących scen?

Dopiero wtedy stało się jasne, gdzie rozegrały się te wydarzenia

Chodzi o Rijad, stolicę Arabii Saudyjskiej, oraz okolice międzynarodowego lotniska im. Króla Chalida. To właśnie mieszkańcy Rijadu otrzymali nocą ostrzeżenie przed zagrożeniem z powietrza i wezwanie do pozostania wewnątrz budynków.

Był to pierwszy taki alarm w Rijadzie od czasu wznowienia w lipcu walk Arabii Saudyjskiej z jemeńskimi Huti. W ostatnich dniach ataki na królestwo nasiliły się, podczas gdy wcześniej uderzenia koncentrowały się przede wszystkim na instalacjach naftowych i obiektach wojskowych na południu kraju oraz nad Morzem Czerwonym.

Najważniejsza informacja przyszła na końcu

Saudyjskie władze nie podały dotąd, co dokładnie doprowadziło do pojawienia się ognia i dymu w rejonie lotniska. Nie potwierdzono też, że pożar był skutkiem ostrzału. Nie przekazano również informacji o ewentualnych ofiarach ani skali zniszczeń.

Sytuacja ma jednak znaczenie także dla Polaków. W związku z ostrzałem Rijadu oraz wcześniejszymi wydarzeniami w innych miastach polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca unikanie podróży do Arabii Saudyjskiej. Osoby przebywające już w kraju powinny stosować się do alarmów przeciwlotniczych i poleceń miejscowych władz.