Jesień dopiero zaczyna pokazywać chłodniejsze oblicze, a już pojawiają się sygnały kolejnego zwrotu. Układ baryczny nad Europą ma się przebudować i otworzyć drogę masie powietrza, która popłynie w kierunku Polski z zupełnie innej strony.
Najpierw przyjdzie chłód. I właśnie wtedy łatwo dać się nabrać
Początek tygodnia nie będzie zapowiadał tego, co może wydarzyć się później. Nad Polskę napływa chłodniejsze powietrze z północy Europy. Temperatury spadną, miejscami pojawią się przelotne ulewy i silniejszy wiatr. Wszystko może więc wyglądać tak, jakby jesień rozgościła się już na dobre.
Zobacz także:
W wielu regionach w dzień termometry mają pokazywać wartości wyraźnie niższe niż jeszcze niedawno. Chłodne będą również noce i poranki. Lokalnie przy rozpogodzeniach możliwe są bardzo niskie temperatury przy gruncie. To jednak tylko jedna część pogodowej układanki.
Prognozy wskazują bowiem, że taki stan nie utrzyma się długo. Pod koniec września nad Europą ma dojść do istotnej zmiany układu barycznego. I właśnie wtedy sytuacja zacznie się odwracać.
Nad Europą ustawi się układ, który zmieni wszystko
Nad wschodnią częścią kontynentu ma ulokować się wyż, natomiast od zachodu zaznaczą się niże atlantyckie. Taka konfiguracja może otworzyć drogę dla znacznie cieplejszego powietrza płynącego z południa i południowego zachodu Europy.
Efekt w Polsce może być bardzo wyraźny. Zamiast dalszego marszu w stronę chłodnej jesieni pojawi się pogoda bardziej przypominająca końcówkę lata. Prognozowana anomalia temperatury może miejscami sięgnąć nawet 5–9 stopni powyżej normy.
Najciekawsze jest jednak to, kiedy dokładnie ma nastąpić zwrot. Według obecnych prognoz cieplejsze powietrze zacznie docierać do Polski około 27 września, z możliwością przesunięcia tego terminu o mniej więcej dzień. To właśnie około sześć dni od 21 września.
Termometry mogą pokazać wartości, których mało kto spodziewa się po początku jesieni
Kulminacja ocieplenia prognozowana jest na okres mniej więcej od 27 września do 2 października, choć termin może zostać jeszcze skorygowany. Jeśli obecne wyliczenia się utrzymają, miejscami temperatura w cieniu wzrośnie aż do 24–27 stopni.
W pełnym słońcu odczuwalne wartości mogą być jeszcze wyższe, lokalnie sięgając około 30 stopni. Wszystko wskazuje więc na podmuch babiego lata, który może przeciągnąć letnią pogodę aż na przełom września i października. Po kilku chłodnych dniach taki zwrot będzie wyjątkowo mocno odczuwalny.
Obserwuj nas na Google






