Jeszcze niedawno był to zwyczajny produkt wkładany do koszyka głównie z myślą o gotowaniu i domowych przetworach. Teraz wokół soli z Kłodawy zrobiło się wyjątkowo gorąco. Niektórzy kupują po kilka opakowań, inni zamawiają większe ilości przez internet.
Sól kłodawska znika ze sklepów. Zaczęło się od niepokoju klientów
Skala zainteresowania jest już widoczna w liczbach. Sklep internetowy Kopalni Soli Kłodawa odnotował kilkukrotny wzrost zamówień. Pojawiły się problemy logistyczne, przez które klienci mogą dłużej czekać na przesyłki.
Zobacz także:
Rosną również ceny. Trzykilogramowe opakowanie w internecie kosztuje ponad 1,5 zł więcej niż tydzień wcześniej. To wzrost o około 7 proc. Sama kopalnia uspokaja jednak, że nie ma powodów do gromadzenia wielomiesięcznych zapasów, bo wydobycie i produkcja odbywają się normalnie.
To jednak nie niedobór soli uruchomił falę zakupów. Klienci zaczęli reagować na informacje dotyczące przyszłości kopalni. W mediach społecznościowych pojawiły się wezwania do kupowania produktu na zapas, a niepokój szybko przeniósł się z internetu do sklepów.
Pod Kłodawą pojawił się plan, który rozpalił emocje
Źródłem zamieszania jest pomysł stworzenia w pustych wyrobiskach kopalni podziemnego składowiska odpadów niebezpiecznych. Po 70 latach działalności pod ziemią pozostały ogromne przestrzenie. Ich objętość może sięgać nawet 20 mln metrów sześciennych.
We wniosku złożonym przez kopalnię pojawiła się możliwość przechowywania nawet 270 rodzajów substancji. Wśród nich wymieniono między innymi azbest oraz popioły pozostające po spalaniu odpadów.
I właśnie tutaj pojawia się kwestia, która wywołała największy niepokój klientów. Obawiają się oni, że przyszłe składowisko mogłoby mieć wpływ na niewydobytą jeszcze sól. Na razie nie ma jednak podstaw, by twierdzić, że sól została skażona.
Decyzja została wstrzymana. Teraz sprawę mają zbadać naukowcy
12 września zarząd kopalni wystąpił o zawieszenie postępowania dotyczącego zgody na utworzenie składowiska. Zanim zapadną dalsze decyzje, mają zostać przygotowane opinie specjalistów z Państwowego Instytutu Geologicznego oraz Akademii Górniczo-Hutniczej.
Eksperci mają ocenić możliwy wpływ takiego przedsięwzięcia na środowisko, wody podziemne i okolice Kłodawy. Jedną z kluczowych kwestii będzie ustalenie, czy odpady umieszczone w jednej części kopalni mogłyby w przyszłości oddziaływać na złoża soli znajdujące się dalej.
Za kontrowersyjnym pomysłem stoją też problemy ekonomiczne. Kopalnia zakończyła ubiegły rok stratą wynoszącą 25 mln zł, a sól spożywcza odpowiada za mniej niż 3 proc. jej sprzedaży. Zarząd szuka więc nowych źródeł dochodu. Na razie jednak zamiast dodatkowych pieniędzy pojawiła się fala obaw, która sprawiła, że Polacy ruszyli po sól na zapas.
Obserwuj nas na Google






