Honorata wyszła rano ze swojego mieszkania na Pradze-Północ i miała dotrzeć na rehabilitację na Ursynowie. Znała tę trasę, jednak tego dnia nie pojawiła się w placówce. Bliscy stracili z nią kontakt i rozpoczęły się intensywne poszukiwania.

Warszawa szukała 85-letniej Honoraty. Jeden szczegół mocno utrudniał działania

Honorata Ostrowska-Lesiak jest emerytowaną lekarką. 10 września opuściła mieszkanie i ruszyła na rehabilitację przy ulicy Roentgena. Rodzina szybko zgłosiła jej zaginięcie policji, ale sytuacja była szczególnie trudna – seniorka nie miała przy sobie telefonu.

Zobacz także:

Informacje o poszukiwaniach zaczęły błyskawicznie rozchodzić się po sieci. Bliscy wskazywali miejsca w Warszawie, w których mogła pojawić się 85-latka, a policja analizowała dostępny monitoring. Sprawdzano również sygnały napływające od osób, które mogły ją widzieć.

Do nagłośnienia sprawy włączyła się Kate Bear, żona wnuka Honoraty. Informacje o zaginionej zaczęły docierać do ogromnej liczby internautów. Ludzie udostępniali apel, rozwieszali plakaty i przekazywali rodzinie kolejne informacje.

Nadeszła wiadomość, która zakończyła dni pełne niepewności

16 września rodzina poinformowała, że Honorata Ostrowska-Lesiak została odnaleziona. Seniorka jest bezpieczna, a według przekazanych informacji jej stan nie zagraża życiu. Poszukiwania zostały oficjalnie zakończone.

Bliscy podziękowali wszystkim, którzy przez ostatnie dni pomagali nagłaśniać sprawę, udostępniali informacje i rozwieszali plakaty. Rodzina przekazała również, że ogłoszenia dotyczące poszukiwań można już zdejmować.

Nie ujawniono natomiast, gdzie dokładnie odnaleziono 85-latkę ani co działo się z nią od chwili zaginięcia. Po kilku dniach intensywnych poszukiwań najważniejsza wiadomość jest jednak znana – Honorata wróciła do bliskich i jest bezpieczna.