W nocy z soboty na niedzielę, 12 na 13 września, spokój mieszkańców województwa świętokrzyskiego przerwały potężne dźwięki. Hałas był słyszalny m.in. w rejonie Kielc, Sandomierza, Starachowic i Ostrowca Świętokrzyskiego. Zaniepokojeni ludzie zaczęli szukać odpowiedzi.
Huk niósł się po regionie. Mieszkańcy wychodzili z domów
Nie był to dźwięk słyszalny tylko w jednym miejscu. Doniesienia napływały z różnych części województwa, m.in. z Sadowia, Krajna, Bodzentyna i Kunowa. W niektórych miejscach mieszkańcy odczuli dwa potężne huki, a według relacji publikowanych w sieci drżały nawet budynki.
Zobacz także:
Sytuacja wywołała lawinę pytań. Szczególnie że wszystko wydarzyło się nocą, gdy większość mieszkańców spała. Nagrania zarejestrowane przez kamery monitoringu trafiły również do lokalnych mediów. Wkrótce pojawiły się pierwsze informacje służb.
Policja sprawdziła zgłoszenia. Nie odnotowano eksplozji
Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach potwierdziła, że pojawiły się sygnały dotyczące głośnych dźwięków. Jednocześnie funkcjonariusze nie odnotowali żadnej rzeczywistej eksplozji na terenie województwa świętokrzyskiego.
Według przekazanej przez policję informacji najbardziej prawdopodobnym źródłem nocnych huków były wojskowe myśliwce. Lotnictwo zostało poderwane w związku z nocną aktywnością Rosji nad Ukrainą, w pobliżu polskiej granicy.
Wojsko poderwało lotnictwo. Chodziło o bezpieczeństwo Polski
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Miało to związek z aktywnością rosyjskich odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy.
Działania polskiego wojska miały charakter prewencyjny. Ich celem było zapewnienie bezpieczeństwa oraz ochrona polskiej przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach położonych w pobliżu obszaru zagrożenia.
Obserwuj nas na Google





