Ostatnie pożegnanie 39-letniego Adriana Szymaniaka odbyło się w Żołędowie w województwie kujawsko-pomorskim. Rodzinie zależało na prywatności, dlatego ceremonia miała kameralny charakter. Po niej głos zabrał wieloletni przyjaciel Adriana.

Przyjaciel Adriana Szymaniaka wrócił do jednej rozmowy. Pamiętał te słowa

Piotr Kęsik, radny Szczecina i prywatnie przyjaciel Adriana, opublikował osobiste wspomnienie. Cofnął się do grudnia 2025 roku, gdy Adrian i Anita Szydłowska-Szymaniak wzięli ślub kościelny i zorganizowali wesele. Właśnie podczas tej uroczystości przyjaciele odbyli rozmowę, która mocno zapadła Kęsikowi w pamięć.

Zobacz także:

Piotr powiedział wówczas Adrianowi, że rozumie jego decyzję o ślubie kościelnym i weselu. Reakcja 39-latka była krótka, ale wymowna. Adrian przekazał, że bardzo tego chciał i cieszył się z tego, co się wydarzyło. Jak podkreślił Kęsik, nie chodziło mu wyłącznie o siebie.

W centrum były dzieci, żona, rodzina oraz bliscy. Przyjaciel wspomniał również Adriana jako człowieka radosnego, uczciwego, pogodnego i lojalnego. Przyznał, że wspomnienie wywołuje w nim ogromne emocje.

Rodzina była dla niego najważniejsza. Adrian Szymaniak mówił o tym także wcześniej

Adrian Szymaniak zdobył popularność dzięki trzeciej edycji Ślubu od pierwszego wejrzenia. To tam poznał Anitę Szydłowską. Ich telewizyjne spotkanie przerodziło się w trwały związek. Para doczekała się syna Jerzego i córki Bianki, a w grudniu 2025 roku ponownie stanęła przed ołtarzem, tym razem podczas ślubu kościelnego.

Ostatnie miesiące życia Adriana były podporządkowane leczeniu glejaka IV stopnia. Mimo trudnej sytuacji 39-latek podkreślał, jak ważny jest dla niego czas z najbliższymi. Zmarł 5 września 2026 roku.

Cztery dni później, 9 września, odbyło się jego ostatnie pożegnanie. Rodzina wcześniej prosiła o uszanowanie prywatności i zdecydowała się na kameralną uroczystość. Właśnie tego dnia wspomnienie Piotra Kęsika pokazało, jak ważne miejsce w życiu Adriana zajmowali najbliżsi.