Niedzielny poranek 13 września przyniósł niepokojące informacje z obwodu wołyńskiego. Pociąg zmierzający ze stolicy Ukrainy do Warszawy znajdował się już bardzo blisko Polski, gdy rosyjski dron trafił w jego lokomotywę.

Dwa kilometry od Polski. Dron trafił w lokomotywę

O zdarzeniu poinformował Ołeksandr Szewczenko, zastępca dyrektora ds. przewozów pasażerskich w ukraińskich kolejach państwowych Ukrzaliznycia. Według przekazanych przez niego informacji do uderzenia doszło na terenie obwodu wołyńskiego.

Zobacz także:

Szczególną uwagę zwraca odległość od polskiej granicy. W chwili trafienia skład Kijów–Warszawa znajdował się zaledwie dwa kilometry od niej. Mimo uderzenia w lokomotywę przekazano jedną kluczową wiadomość – pasażerowie nie odnieśli obrażeń.

To nie był jedyny niepokojący incydent przy granicy

Informacja o pociągu pojawiła się po wcześniejszym zdarzeniu w rejonie przejścia Dorohusk–Jagodzin. W niedzielę nad ranem, po ukraińskiej stronie granicy, dron uderzył w jedną z ciężarówek. W efekcie zapaliło się także kilka innych pojazdów.

Oba zdarzenia rozegrały się w pobliżu Polski i w krótkim odstępie czasu. W przypadku pociągu jadącego do Warszawy najważniejsza pozostaje informacja o braku poszkodowanych wśród pasażerów.