Dramatyczne zdarzenie miało miejsce we wtorek przed południem pod Radomiem. Pociąg Intercity Koziołek zderzył się na przejeździe kolejowym z ciężarową betoniarką. Teraz śledczy będą sprawdzać jeden z kluczowych wątków tej sprawy.

Kierowca betoniarki wskazał na jeden szczegół. Ta wersja będzie sprawdzana

Według przekazanych informacji kierowca ciężarówki miał we wstępnych zeznaniach wskazać, że oślepiło go słońce. Właśnie dlatego miał wjechać na tory, po których nadjeżdżał pociąg. Piotr Malepszak podkreślił jednak, że takie wyjaśnienie wymaga potwierdzenia.

Zobacz także:

Wiceminister infrastruktury był bezlitosny dla tych tłumaczeń. Od razu stwierdził, że kierowcy po podobnych zdarzeniach często wskazują właśnie na oślepiające słońce. W tym przypadku pomocne przy ustalaniu rzeczywistego przebiegu wydarzeń mają być nagrania z monitoringu.

Na pokładzie było ponad 100 osób. Skutki zderzenia okazały się tragiczne

Do zdarzenia doszło w Sokolnikach Suchych pod Radomiem. Pociąg Intercity Koziołek jechał z Lublina Głównego do Szczecina Głównego. Na pokładzie znajdowało się ponad 100 osób. Po zderzeniu dwie osoby wymagające natychmiastowej pomocy przewieziono do szpitala w Radomiu. Jedna z nich zmarła.

Przejazd kolejowy był wyposażony w sygnalizację świetlną. Według informacji przekazanych przez Malepszaka skład ważył około 400 ton i poruszał się z prędkością 117 km/h. Wiceminister wskazał przy tym na ogromne zagrożenie, jakie ciężkie pojazdy mogą stworzyć dla maszynistów i pasażerów.

Po katastrofie wraca temat ostrzejszych kar dla kierowców

Katastrofa wywołała również dyskusję o bezpieczeństwie na przejazdach. Malepszak potwierdził stanowisko premiera Donalda Tuska dotyczące potrzeby zaostrzenia przepisów wobec kierowców, którzy wjeżdżają na tory mimo czerwonego światła lub opuszczających się zapór.

Teraz jednym z najważniejszych elementów będzie weryfikacja wersji przedstawionej przez kierowcę betoniarki. To właśnie monitoring może pomóc ustalić, co wydarzyło się w ostatnich chwilach przed zderzeniem.