Jeszcze niedawno jego nagrania przyciągały miliony słuchaczy, teraz fani mierzą się z wiadomością o jego odejściu. Salvador, naprawdę mający na imię Wiktor, pochodził z Poznania i właśnie z tamtejszą sceną rozpoczynał swoją muzyczną drogę.

Salvador nie żyje. Raper miał zaledwie 26 lat

Informacja o śmierci Salvadora pojawiła się wieczorem 9 września. Wiadomość przekazał profil poznanskirap.com związany z lokalnym środowiskiem hip-hopowym. Artysta miał 26 lat. Przyczyna jego śmierci nie została publicznie podana.

Zobacz także:

Znane są natomiast szczegóły ostatniego pożegnania muzyka. Pogrzeb zaplanowano na piątek 11 września o godz. 10:00 na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu. Uroczystości mają rozpocząć się przy wejściu od strony ulicy Warszawskiej.

Miliony odtworzeń i kontrakt z Def Jam. Kariera nabierała rozpędu

Salvador zdobywał rozpoznawalność przede wszystkim w internecie. Ważnym momentem okazał się wydany w 2020 roku projekt Salvadron. Szczególną popularność przyniósł mu utwór YABADABADOO.

Skala zainteresowania była ogromna. Salvadron zgromadził na Spotify prawie 20 mln odtworzeń, a sam YABADABADOO zbliżył się do 9 mln odsłuchań. Teledysk do utworu miał natomiast niemal 10 mln wyświetleń na YouTube.

W listopadzie 2021 roku Salvador dołączył do Def Jam Recordings Poland. W kolejnych latach publikował następne nagrania i współpracował z innymi artystami. Teraz polska scena rapowa musi zmierzyć się z wiadomością o odejściu muzyka w wieku zaledwie 26 lat.