Do dramatycznego zdarzenia doszło 23 października 2026 roku we wczesnych godzinach porannych. Wszystko rozegrało się na terenie prywatnej posesji w Głogowie Małopolskim na Podkarpaciu. Policja otrzymała zgłoszenie około godziny 6.30. Pierwsze ustalenia ujawniły okoliczności, które trudno przyjąć bez emocji.
Matka potrąciła 5-letniego syna. Dramat rozegrał się podczas cofania
Za kierownicą samochodu siedziała matka pięcioletniego chłopca. Kobieta wykonywała manewr cofania na terenie własnej posesji. W tym samym czasie za pojazdem znajdowało się jej dziecko. Według wstępnych informacji policji kierująca najprawdopodobniej nie dostrzegła chłopca.
Zobacz także:
Doszło do potrącenia, którego konsekwencje okazały się tragiczne. Pięciolatek odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala. Tam rozpoczęła się walka o jego życie. Mimo wysiłków personelu medycznego nie udało się uratować dziecka. Chłopiec zmarł w placówce.
Informacje o przebiegu zdarzenia przekazała młodsza aspirant Gabriela Ślońska-Płonka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Z relacji funkcjonariuszki wynika, że do potrącenia doszło podczas cofania samochodu. To właśnie ten manewr znalazł się w centrum wstępnych ustaleń policjantów.
Policja ujawniła ważny szczegół. Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii
Funkcjonariusze ustalili już jeden istotny fakt dotyczący kierującej samochodem. Matka pięciolatka była trzeźwa. Policja nadal prowadzi czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg tragicznego wypadku. Na tym etapie nie podano dodatkowych informacji dotyczących pojazdu ani uczestników zdarzenia.
Śledczy muszą odtworzyć okoliczności tego, co wydarzyło się na prywatnej posesji w Głogowie Małopolskim. Wstępne ustalenia wskazują, że kobieta mogła nie zauważyć dziecka stojącego za samochodem. Nie oznacza to jednak, że wszystkie szczegóły zostały już wyjaśnione.
Szczególnie przejmujący jest fakt, że dramat rozegrał się nie na ruchliwej ulicy, lecz na terenie posesji. Miejscu, które na co dzień kojarzy się z domem i bezpieczeństwem. Wystarczył poranny manewr samochodem, by doszło do zdarzenia, którego skutków nie zdołali odwrócić nawet lekarze.
Druga tragedia z udziałem dziecka na Podkarpaciu. Niepokojąca seria zdarzeń
Piątkowe doniesienia są tym bardziej przygnębiające, że to kolejna tragedia z udziałem małego dziecka w regionie w ostatnich dniach. Tego samego poranka pojawiła się informacja o śmierci trzylatka potrąconego wcześniej przez karetkę na terenie przedszkola w Jedliczu.
Oba zdarzenia miały różny przebieg, ale ich finał był równie tragiczny. W obu przypadkach małe dzieci trafiły do szpitala i pomimo udzielonej pomocy nie przeżyły. Te wiadomości sprawiają, że bezpieczeństwo najmłodszych w pobliżu pojazdów ponownie staje się niezwykle ważnym tematem.
W przypadku wypadku w Głogowie Małopolskim nadal pozostają pytania o dokładny przebieg zdarzenia. Policjanci ustalają jego okoliczności. Pewne jest jedno – pięcioletni chłopiec stracił życie po potrąceniu przez samochód prowadzony przez własną matkę.
Obserwuj nas na Google







