Wszystko zaczęło się od odnalezienia poszukiwanego ambulansu. Kierowca nie zamierzał jednak podporządkować się poleceniom policjantów. Zamiast zatrzymać pojazd, rozpoczął ucieczkę. Sytuacja szybko stała się bardzo poważna, a próba zatrzymania mężczyzny przybrała dramatyczny obrót.

Skradziona karetka pędziła przez Opolszczyznę. Policjanci ruszyli w pościg

Do niebezpiecznych wydarzeń doszło w piątek 23 października 2026 roku. Policjanci zauważyli skradzioną karetkę w rejonie Lewina Brzeskiego w województwie opolskim. Ambulans pochodził z Dolnego Śląska, gdzie wcześniej został skradziony. Funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania pojazdu, jednak osoba za kierownicą zignorowała ich polecenia.

Zobacz także:

Kierowca nie zatrzymał się do kontroli i kontynuował jazdę. Policjanci natychmiast ruszyli za uciekającą karetką. Pościg prowadzono na terenie powiatu brzeskiego. Mundurowi musieli działać zdecydowanie, ponieważ mężczyzna nie reagował na wezwania do zatrzymania, a sytuacja wymagała szybkiej interwencji.

Aby uniemożliwić dalszą ucieczkę, policjanci przygotowali blokady na trasie przejazdu ambulansu. Funkcjonariusze próbowali w ten sposób zatrzymać skradziony pojazd. Właśnie podczas jednej z tych prób doszło do najbardziej niebezpiecznego momentu całej akcji.

Kierowca karetki potrącił policjantkę. Funkcjonariusze oddali strzały

Na jednej z policyjnych blokad kierujący skradzioną karetką potrącił policjantkę. Funkcjonariuszka została ranna i trafiła pod opiekę medyków. To był niezwykle groźny moment pościgu. Na szczęście przekazane informacje wskazują, że życiu poszkodowanej policjantki nie zagraża niebezpieczeństwo.

Sytuacja była na tyle poważna, że policjanci zdecydowali się użyć broni służbowej. Podczas akcji padły strzały ostrzegawcze. Mimo dramatycznego przebiegu interwencji nikt nie odniósł obrażeń w wyniku użycia broni przez funkcjonariuszy.

To właśnie połączenie ucieczki skradzionym ambulansem, potrącenia policjantki i strzałów ostrzegawczych sprawiło, że piątkowa akcja miała wyjątkowo niebezpieczny przebieg. Policjanci nadal dążyli do zatrzymania kierowcy, który wcześniej zignorował wezwanie do zatrzymania pojazdu.

Finał pościgu na DK94. Mężczyzna wpadł w ręce policji

Ostatecznie ucieczka zakończyła się w miejscowości Łosiów w województwie opolskim. To właśnie tam, na drodze krajowej nr 94, na odcinku między Brzegiem a Opolem, policjanci zatrzymali kierowcę skradzionej karetki. Mężczyzna znalazł się w rękach funkcjonariuszy.

Pościg dobiegł końca, ale jego przebieg pozostawia wiele pytań. Szczególnie niepokojące są okoliczności potrącenia policjantki podczas próby zatrzymania ambulansu. Wiadomo, że funkcjonariuszka została objęta pomocą medyczną, a jej życie nie jest zagrożone.

Na moment publikacji pierwszych informacji nie podano szczegółów dotyczących tożsamości zatrzymanego mężczyzny ani okoliczności samej kradzieży karetki. Nie wyjaśniono również, dlaczego kierowca zdecydował się na ucieczkę przed policją. Pewne jest natomiast, że interwencja zakończyła się zatrzymaniem mężczyzny, a podczas całej akcji padły strzały ostrzegawcze.