Wybierając rybę na obiad, wiele osób kieruje się przyzwyczajeniem. Łosoś uchodzi za bogate źródło cennych tłuszczów, a dorsz kojarzy się z lekkim posiłkiem. Tymczasem mniej doceniany gatunek może pod kilkoma względami przewyższać oba te przysmaki.
Ta ryba ma więcej witaminy D niż łosoś
Za tą niepozorną rybą kryje się prawdziwe bogactwo składników odżywczych. Chodzi o pstrąga tęczowego, znanego również jako tęczak kalifornijski. Choć nie cieszy się tak dużym uznaniem jak łosoś, pod względem zawartości niektórych witamin wyraźnie go wyprzedza. Liczby mogą zaskoczyć nawet miłośników zdrowego odżywiania.
Zobacz także:
W 100 gramach świeżego mięsa pstrąga tęczowego znajduje się od 13,6 do 15,9 mikrograma witaminy D. Dla porównania łosoś atlantycki dostarcza około 11 mikrogramów. Przy wyższej z podanych wartości oznacza to przewagę sięgającą 44,5 procent. To istotna różnica, ponieważ witamina D pomaga utrzymać zdrowe kości i prawidłową pracę mięśni.
Na tym jednak zalety pstrąga się nie kończą. W 100 gramach jego mięsa znajduje się również 2,34 mg witaminy E, podczas gdy łosoś dostarcza około 1,14 mg. To ponad dwukrotnie więcej! Witamina E pomaga chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Jej obecność sprawia, że pstrąg staje się jeszcze ciekawszym wyborem na codzienny obiad.
Nie tylko witaminy. Pstrąg ma tłuszcze, które robią różnicę
Łosoś słynie z zawartości kwasów omega-3, ale tutaj pojawia się kolejna niespodzianka. Choć pstrąg tęczowy ma mniej tłuszczu ogółem, jego skład jest wyjątkowo korzystny. Kwasy omega-3 stanowią około 23,18 procent tłuszczu tej ryby, podczas gdy w przypadku łososia ich udział wynosi 19,99 procent.
Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie zawartości DHA, czyli jednego z ważnych kwasów omega-3. W pstrągu stanowi on 14,50 procent lipidów, a w łososiu 9,93 procent. Nie oznacza to automatycznie większej ilości omega-3 w każdej porcji pstrąga, ale pokazuje, jak wartościowy jest skład jego tłuszczu.
Pstrąg wyróżnia się również proporcją potasu do sodu. W 100 gramach mięsa zawiera około 410 mg potasu i zaledwie 37 mg sodu. Tymczasem łosoś dostarcza odpowiednio 382 i 42 mg. To ważna informacja dla osób zwracających uwagę na dietę sprzyjającą utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi.
A co z rtęcią? Tutaj pstrąg również pozytywnie zaskakuje
Obawy związane z obecnością rtęci w rybach mogą zniechęcać do ich regularnego jedzenia. Pstrąg tęczowy wypada pod tym względem korzystnie. Wyróżnia się bardzo niską zawartością rtęci i niewielkim poziomem badanych zanieczyszczeń organicznych. Nie oznacza to jednak, że każda ryba jest całkowicie wolna od szkodliwych substancji.
To właśnie połączenie niskiego poziomu zanieczyszczeń, dużej ilości witaminy D i cennych kwasów tłuszczowych sprawia, że pstrąg zasługuje na większą uwagę. Szczególnie u osób po 60. roku życia, dla których odpowiednia podaż witaminy D i pełnowartościowego białka ma duże znaczenie.
Łosoś i dorsz nadal pozostają wartościowymi elementami diety. Nie trzeba z nich rezygnować, aby skorzystać z zalet pstrąga tęczowego. Warto jednak pamiętać o nim podczas kolejnych zakupów. Ta często niedoceniana ryba pokazuje, że najbardziej znany wybór wcale nie musi być najlepszy pod każdym względem.
Obserwuj nas na Google







