Zgłoszenie dotyczyło pożaru sterty słomy w miejscowości Katarzyn w powiecie lubartowskim. Skala działań była na tyle duża, że do pomocy skierowano zarówno strażaków zawodowych, jak i druhów z okolicznych OSP.

Strażacy pracowali godzinami. Do Katarzyna ściągnięto kilka jednostek

Na miejscu pojawiły się zastępy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubartowie. W działania włączyły się również jednostki OSP z Abramowa, Jeziorzan, Mejznerzyna, Wypnichy i Talczyna. Obecni byli także policjanci z posterunku w Michowie.

Zobacz także:

Gaszenie płonących balotów zamieniło się w wielogodzinną operację. Strażaków wspierał również jeden z druhów, który pomagał ciągnikiem wyposażonym w ładowacz czołowy. Przy takiej akcji ciężki sprzęt miał szczególne znaczenie podczas pracy przy dużej stercie słomy.

Działania przeciągały się na tyle długo, że do akcji wsparcia włączyła się gmina. Urząd Gminy Michów zapewnił strażakom posiłek regeneracyjny. Pracownice Gminnej Biblioteki Publicznej w Michowie przygotowały natomiast gorącą kawę i herbatę. Strażacy z OSP KSRG Michów później podziękowali za otrzymaną pomoc.

Po akcji pojawiło się kluczowe pytanie. Sprawą zajmuje się policja

Samo ugaszenie słomy nie zakończyło jednak sprawy. Policjanci rozpoczęli ustalanie okoliczności pożaru. I właśnie wtedy wokół wydarzeń w Katarzynie zrobiło się jeszcze głośniej.

W internecie zaczęły pojawiać się doniesienia sugerujące, że ogień mógł nie pojawić się przypadkowo. Na tym etapie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że doszło do podpalenia. Przyczyna zdarzenia jest ustalana przez funkcjonariuszy.

Największe zaskoczenie przyszło później. W grę wchodzi 10 tys. zł

To właśnie ta informacja najmocniej podgrzała emocje po wielogodzinnej akcji. W sieci opublikowano apel do osób, które mogą posiadać wiedzę o zdarzeniu. Pojawiła się przy nim informacja o nagrodzie w wysokości 10 tys. zł za wskazanie sprawców domniemanego podpalenia.

Doniesienia o podpaleniu i samej nagrodzie nie zostały oficjalnie potwierdzone przez policję. Funkcjonariusze prowadzą ustalenia dotyczące pożaru. Dopiero ich wyniki mogą odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – dlaczego sterta słomy w Katarzynie stanęła w ogniu.