W regionie Kanto nadal istnieje wysokie ryzyko kolejnych osunięć ziemi, a służby prowadzą działania ratunkowe.

Rekordowa ulewa uderzyła w Japonię. Liczby robią ogromne wrażenie

Dujuan, 25. tajfun w Japonii w tym roku, szczególnie mocno dotknął wschodnią część kraju. Na wyspie Izu Oshima w ciągu 48 godzin spadły aż 832 mm deszczu. To 2,4 razy więcej niż średnia suma opadów dla całego września i najwyższy wynik w historii lokalnych pomiarów.

Zobacz także:

Woda zalała drogi, rzeki wystąpiły z brzegów, a w błocie utknęły samochody. W prefekturach Kanagawa i Chiba uszkodzonych zostało co najmniej dziewięć domów. Porywy wiatru związane z tajfunem osiągały do 144 km/h.

Trwa dramatyczna akcja służb. Są ofiary i osoby zaginione

Co najmniej cztery osoby zginęły. Trzy ofiary odnotowano w prefekturze Chiba, a kolejną była 60-letnia kobieta z Yokosuki w prefekturze Kanagawa, której dom został zniszczony przez osuwisko. Sześć osób uznawanych jest za zaginione.

Ratownikom pracy nie ułatwia podmokły i niestabilny grunt. Japońska Agencja Meteorologiczna ostrzega, że ryzyko kolejnych osunięć pozostaje wysokie. Nawet po oddaleniu się Dujuan sytuacja w najbardziej dotkniętych regionach wciąż może być niebezpieczna.

Ponad 1,6 mln mieszkańców objętych zaleceniami. Transport stanął

Władze wydały zalecenia ewakuacyjne dla ponad 1,6 mln mieszkańców. Odwołano ponad 275 krajowych lotów, a ponad 9 tys. gospodarstw domowych w kilku prefekturach, w tym w Chibie i Saitamie, pozostawało bez energii elektrycznej.

Skala zakłóceń dotknęła także duże wydarzenia. Z powodu tajfunu odwołano ostatni dzień Tokyo Game Show. Choć Dujuan przesuwa się na północny wschód, japońskie służby nadal ostrzegają mieszkańców przed skutkami ekstremalnych opadów.