Jeszcze niedawno nazwisko zakonnicy kojarzyło się przede wszystkim z ciastami, domowymi recepturami i książkami stojącymi na kuchennych półkach. Teraz wróciło w zupełnie innych okolicznościach. Siostra Anastazja Pustelnik zmarła w niedzielę nad ranem w wieku 76 lat.
Smutna wiadomość nadeszła w niedzielę. Siostra Anastazja miała 76 lat
Informację o śmierci siostry Anastazji przekazano 4 października 2026 roku. Zakonnica należała do Zgromadzenia Córek Bożej Miłości, a przez lata jej życie było związane z Krakowem i kuchnią jezuitów przy ulicy Kopernika. To właśnie tam jej kulinarne umiejętności zaczęły zwracać coraz większą uwagę.
Zobacz także:
Nie budowała swojej popularności poprzez telewizyjne programy ani głośne występy. Zaczynała znacznie skromniej. Przygotowywała wypieki, które zdobywały uznanie mieszkańców klasztoru. Z czasem okazało się jednak, że przepisy tworzone w zakonnej kuchni mają potencjał, by trafić daleko poza jej mury.
Przełom przyszedł w 2001 roku. Wtedy ukazała się pierwsza książka kulinarna siostry Anastazji poświęcona ciastom. Początkowo wydrukowano zaledwie 2 tys. egzemplarzy. Zainteresowanie było jednak tak duże, że nakład szybko się wyczerpał i konieczne stały się kolejne dodruki.
Skala sukcesu rosła w tempie, którego trudno było się spodziewać. Ostatecznie pierwsza publikacja osiągnęła łączny nakład 400 tys. egzemplarzy. To był dopiero początek fenomenu, który przez następne lata miał uczynić z zakonnicy jedną z najbardziej znanych autorek książek kulinarnych w Polsce.
Zaczęło się od 2 tysięcy książek. Potem liczby zaczęły robić ogromne wrażenie
W kolejnych latach na rynku pojawiały się następne wydania i warianty publikacji siostry Anastazji. Wydawnictwo WAM przygotowało ich łącznie 85, a sprzedaż wszystkich książek osiągnęła około 4 mln egzemplarzy.
Ta liczba najlepiej pokazuje skalę popularności autorki. Jej przepisy trafiały do domów w całej Polsce, a nazwisko siostry Anastazji stało się rozpoznawalne daleko poza środowiskiem zakonnym. Co szczególnie charakterystyczne, sama autorka nie zabiegała o rozgłos i pozostawała osobą skromną.
Jej podejście do gotowania również dalekie było od skomplikowanych kulinarnych teorii. Stawiała na dobre, tradycyjne składniki i domowy sposób przygotowywania potraw. Właśnie ta prostota stała się jednym z elementów, które budowały zaufanie czytelników i pozwoliły jej książkom osiągnąć tak ogromny sukces.
Popularność nie zatrzymała się zresztą na Polsce. Twórczość zakonnicy została zauważona również za granicą. Associated Press porównała ją do brytyjskiej gwiazdy kulinarnej Nigelli Lawson, a jedna z czeskich dziennikarek zestawiła ją nawet z Jamiem Oliverem.
Zanim została kulinarną ikoną, jej życie wyglądało zupełnie inaczej
Siostra Anastazja przyszła na świat jako Krystyna Pustelnik w listopadzie 1950 roku w miejscowości Dylągowa na Podkarpaciu. Jej droga do zakonu i późniejszej kulinarnej sławy nie była oczywista.
Zanim zdecydowała się na życie zakonne i przyjęła imię Anastazja, pracowała między innymi w hucie szkła w Czechosłowacji. Dopiero później jej życie związało się ze Zgromadzeniem Córek Bożej Miłości, a następnie z krakowską kuchnią jezuitów.
W 2018 roku siostra Anastazja przeszła na emeryturę. Zamieszkała w klasztorze na krakowskiej Woli Justowskiej. Jej codzienność stała się wtedy spokojniejsza. Czas poświęcała między innymi na czytanie książek, spacery po ogrodzie oraz modlitwę za swoich czytelników.
Jej dorobek doceniono specjalną nagrodą. Potem wycofała się z pierwszego planu
Rok po przejściu na emeryturę siostra Anastazja otrzymała Feniksa Specjalnego 2019. Nagroda była wyróżnieniem za jej wkład w edukację kulinarną polskich rodzin i podkreśliła znaczenie dorobku, który przez lata budowała bez typowej dla celebrytów obecności w mediach. Zakonnica zmarła nad ranem w wieku 76 lat. Pozostawiła po sobie dziesiątki wydań książek oraz miliony sprzedanych egzemplarzy publikacji, które uczyniły jej nazwisko jednym z najbardziej rozpoznawalnych w polskiej literaturze kulinarnej.
Obserwuj nas na Google






