Poszukiwania Emilii Koprowskiej nie przynoszą odpowiedzi na pytanie, które od tygodni zadają jej bliscy i osoby śledzące tę historię. 37-letnia mieszkanka Koszalina zniknęła pod koniec sierpnia w Darłowie. Od tamtej pory pojawiają się kolejne informacje, ale wciąż nie wiadomo, gdzie przebywa kobieta.

Jej mąż, Krystian Koprowski, od początku angażuje się w nagłaśnianie sprawy. Utworzył w internecie grupę poświęconą poszukiwaniom i przekazuje tam informacje mogące pomóc w odnalezieniu żony. Teraz zdecydował się powiedzieć znacznie więcej.

Zobacz także:

Mąż Emilii Koprowskiej wrócił do wydarzeń sprzed jej zaginięcia

Krystian Koprowski wystąpił w rozmowie z twórcą kanału Zbrodnia Ikara. Wywiad szybko zwrócił uwagę, ponieważ mąż zaginionej postanowił szczegółowo opowiedzieć o relacji z żoną i o tym, co działo się bezpośrednio przed jej zniknięciem.

Mężczyzna podkreślał, że przekazał śledczym informacje, które posiadał. Zaznaczył również, że nie uważa się za osobę odpowiedzialną za zaginięcie Emilii. Jednocześnie w jego relacji pojawił się wyraźny żal związany z zachowaniem w dniu, który później okazał się przełomowy.

Koprowski mówił też, że w ich małżeństwie wcześniej pojawił się kryzys. Ta informacja nabiera znaczenia dopiero w zestawieniu z tym, co według jego relacji wydarzyło się w niedzielne popołudnie.

Jedna sytuacja miała zmienić atmosferę między małżonkami

Według relacji Krystiana Koprowskiego około godziny 15 zauważył, że Emilia prowadzi korespondencję ze swoim byłym wspólnikiem. Małżonkowie mieli wcześniej zakończyć współpracę z tym mężczyzną.

To właśnie ten moment miał doprowadzić do kłótni między parą. Mąż zaginionej opisał przebieg wydarzeń z własnej perspektywy, jednak sprawa pozostaje niewyjaśniona. Jego słowa są więc jedną z relacji dotyczących tego, co działo się przed zaginięciem Emilii.

Dopiero później w rozmowie pojawił się szczegół dotyczący samochodu należącego do kobiety. I właśnie ta część opowieści może najmocniej przyciągać uwagę osób, które od tygodni próbują zrozumieć przebieg tamtego dnia.

Przyznał, co zrobił z samochodem żony. Podał też powód

Krystian Koprowski przyznał, że przebił oponę w samochodzie Emilii. Jak tłumaczył, zrobił to dlatego, że obawiał się o bezpieczeństwo żony i chciał uniemożliwić jej odjazd.

To jeden z najbardziej zaskakujących elementów przedstawionej przez niego wersji wydarzeń. Mężczyzna podkreślał przy tym, że jego działanie wynikało ze strachu o Emilię, a nie z chęci wyrządzenia jej krzywdy.

Koprowski zapewnił również, że nie ukrywa informacji przed śledczymi i powiedział im o wydarzeniach poprzedzających zaginięcie. Jednocześnie zaznaczył, że po zniknięciu żony aktywnie włączył się w jej poszukiwania i nadal chce nagłaśniać sprawę.

Najważniejsza kwestia pozostaje jednak bez odpowiedzi. Emilia Koprowska wciąż jest poszukiwana, a publicznie przedstawiane relacje nie wyjaśniają, gdzie obecnie znajduje się 37-latka. Słowa jej męża rzucają więcej światła na ostatnie godziny przed zaginięciem, ale nie przynoszą rozwiązania sprawy.