Zaginięcie 37-letniej Emilii Koprowskiej wciąż budzi ogromne emocje. Kobieta zniknęła po koncercie muzyki techno w Darłowie 30 sierpnia. Od tamtej chwili funkcjonariusze sprawdzają kolejne miejsca i analizują informacje, które mogą pomóc odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – co wydarzyło się tamtej nocy?
Miesiąc poszukiwań i wciąż ten sam znak zapytania. Policja odtwarza ostatnie godziny
Formalne poszukiwania Emilii Koprowskiej rozpoczęły się 1 września. Wtedy mąż 37-latki zgłosił policji jej zaginięcie. Według informacji przekazanych przez funkcjonariuszy ostatni kontakt z kobietą miał nastąpić 30 sierpnia po godz. 22:30.
Zobacz także:
To właśnie czas po tej godzinie jest dziś jednym z najważniejszych elementów całej sprawy. Policjanci próbują ustalić, gdzie Emilia Koprowska przebywała po zakończeniu koncertu, z kim miała kontakt i dokąd mogła się udać.
Według informacji wcześniej potwierdzonych przez koszalińską policję jedną z ostatnich osób, które najprawdopodobniej widziały 37-latkę, był miejscowy taksówkarz. Z jego relacji przedstawionej mediom wynikało, że kobieta podczas przejazdu płakała i była bardzo zdenerwowana. Miała również wspominać o agresywnie zachowującym się mężczyźnie.
Taksówkarz przekazywał, że pasażerka chciała dostać się w okolice parkingu przy aquaparku w Darłowie. Według jego relacji miał znajdować się tam samochód kobiety. Gdy dotarli na miejsce, auta już jednak nie było.
Później pojawiła się informacja, że samochód został odholowany przez męża Emilii Koprowskiej. Policja potwierdziła zarówno ten fakt, jak i to, że miał on prawo podjąć taką decyzję.
Telefon i plecak znalezione w różnych miejscach. Ten szczegół nabiera ogromnego znaczenia
W trakcie kolejnych tygodni poszukiwań funkcjonariusze dokonali dwóch istotnych odkryć. 13 września odnaleziony został telefon należący do Emilii Koprowskiej. Tydzień później, 21 września, zabezpieczono jej plecak.
Szczególną uwagę zwraca fakt, że oba przedmioty znajdowały się w znacznej odległości od siebie. Co więcej, zostały znalezione na terenach, które wcześniej były już objęte działaniami poszukiwawczymi.
Policjanci nadal wracają w te miejsca. Funkcjonariusze prowadzą czynności operacyjne i działania terenowe nie tylko w samym Darłowie. Sprawdzane są między innymi rejony, w których odnaleziono telefon i plecak zaginionej.
Właśnie telefon może teraz odegrać szczególną rolę. Według nieoficjalnych informacji przytoczonych w materiale źródłowym urządzenie może zawierać dane dotyczące lokalizacji, wiadomości oraz połączeń 37-latki. Problem polega na tym, że policjanci nadal nie uzyskali dostępu do jego zawartości.
Dostęp do telefonu może być coraz bliżej. Najbliższe dni mogą przynieść zmianę
Według informacji zawartych w źródle odnalezionym urządzeniem jest iPhone 17 Pro Max. Jego zabezpieczenia mają utrudniać funkcjonariuszom dotarcie do zapisanych danych.
Kody przekazane przez męża zaginionej miały okazać się nieprawidłowe. W pewnym momencie rozważano nawet możliwość skorzystania z pomocy specjalistów poza Polską.
Teraz sytuacja może jednak wyglądać inaczej. Z nieoficjalnych informacji przekazanych przez osoby znające sprawę wynika, że funkcjonariusze mają być na dobrej drodze do uzyskania dostępu do urządzenia. Efekty tych działań mogą pojawić się już w najbliższych dniach.
To właśnie dlatego odnaleziony telefon przyciąga tak dużą uwagę. Jeżeli uda się dotrzeć do zapisanych w nim informacji, śledzący losy Emilii Koprowskiej mogą poznać kolejne szczegóły dotyczące jej aktywności przed zaginięciem. Na obecnym etapie nie wiadomo jednak, co dokładnie znajduje się w pamięci urządzenia.
Policja dementuje głośne doniesienia. Sprawa nadal ma status poszukiwań
Wokół zaginięcia Emilii Koprowskiej pojawia się coraz więcej informacji publikowanych również w mediach społecznościowych. Mąż 37-latki prowadzi grupę poświęconą poszukiwaniom żony, na której zamieszczane są materiały dotyczące sprawy.
W źródle opisano między innymi informację o rzekomym przesłuchaniu mężczyzny i badaniu wariografem, które miały odbyć się 5 października. Policja zdecydowanie temu zaprzeczyła.
Funkcjonariusze podkreślają, że sprawa nadal traktowana jest jako poszukiwanie osoby zaginionej. Nie ma śledztwa prokuratorskiego, a według stanowiska policji nikt nie ma statusu podejrzanego ani podejrzewanego.
Jednocześnie policjanci analizują różne możliwe scenariusze dalszych losów Emilii Koprowskiej. Żaden z kluczowych wariantów nie został na tym etapie ostatecznie przesądzony. Sprawdzana jest także możliwość, że kobieta dobrowolnie wyjechała poza Polskę, choć według informacji przytoczonych w materiale ta wersja jest oceniana jako mniej prawdopodobna.
Poszukiwania nie zwalniają. Policjanci działają nie tylko w Darłowie
W działania zaangażowani są funkcjonariusze z województwa zachodniopomorskiego. Poszukiwaniami zajmują się nie tylko policjanci z Koszalina i pobliskich miejscowości, ale również funkcjonariusze ze Szczecina.
Policja opublikowała także dokładny rysopis zaginionej. Emilia Koprowska ma 37 lat, szczupłą sylwetkę, kasztanowe włosy i zielone oczy. Na prawej stronie ciała, od żeber do biodra, ma tatuaż przedstawiający znak zodiaku Ryby. Na prawej dłoni lub palcu, w miejscu obrączki, znajduje się tatuaż z imieniem Krystian. Kobieta ma także znamię na głowie oraz blizny w okolicy pępka.
W dniu zaginięcia miała na sobie białe jeansy, białą koszulkę z napisem Cherry i motywem wiśni, czarną skórzaną kurtkę oraz białe tenisówki marki Big Star. Miała również okulary korekcyjne w czerwonych oprawkach. Brązowy plecak, który posiadała przy sobie, został już odnaleziony.
Mija miesiąc od chwili, gdy po Emilii Koprowskiej zaginął ślad. Policjanci nadal próbują połączyć wszystkie elementy tej historii, a jednym z najważniejszych może być teraz odnaleziony telefon. Jeśli dostęp do urządzenia rzeczywiście uda się uzyskać w najbliższych dniach, może on dostarczyć nowych informacji o ostatnich godzinach 37-latki.
Obserwuj nas na Google







