Tragedia wydarzyła się 6 września 2026 roku w Ollerton w hrabstwie Nottinghamshire. Ciało Anny Żukowskiej znaleziono w jej domu tuż przed godz. 20. Kilka dni później policja przekazała ważną informację w prowadzonym śledztwie.
Dramat Polki w Anglii. Policja postawiła zarzut
W związku ze śmiercią 52-letniej Anny Żukowskiej zatrzymano 60-letniego Józefa Oleszka, który również mieszkał przy James Close. Jak poinformowała policja z Nottinghamshire, mężczyzna został formalnie oskarżony o zabójstwo. Sprawą zajmuje się brytyjski wymiar sprawiedliwości.
Zobacz także:
Śmierć Anny była ogromnym ciosem dla jej bliskich. Rodzina wspomina ją jako pełną życia i energii osobę, która miała wiele planów na przyszłość. 52-latka pozostawiła matkę, siostrę oraz dwóch synów. Miała także liczne grono przyjaciół.
Polka była związana ze społecznością miłośników muzyki Top80. Angażowała się w koncerty i spotkania, wkładając w ich współorganizację wiele serca. Jej bliscy podkreślają, że osoby, które ją poznały, długo o niej pamiętały.
Synowie Anny proszą o pomoc. Chcą sprowadzić mamę do Polski
W cieniu żałoby synowie 52-latki muszą zmierzyć się z formalnościami i kosztami sprowadzenia mamy do kraju. Rozpoczęli zbiórkę, która ma pomóc opłacić kremację, przechowywanie urny, transport do Polski oraz organizację pogrzebu.
Rodzina przyznaje, że skala wydatków przekracza jej możliwości finansowe. Synowie chcą, by Anna Żukowska została pochowana w Polsce, wśród swoich najbliższych. To właśnie możliwość godnego pożegnania mamy jest dziś ich najważniejszym celem.
Ewentualna nadwyżka ze zbiórki ma zostać przeznaczona na pokrycie rachunków matki Anny, która znajduje się w trudnej sytuacji materialnej. Tymczasem śledztwo w sprawie śmierci Polki nadal trwa, a o dalszym losie oskarżonego zdecyduje sąd.
Obserwuj nas na Google







