30 sierpnia Emilia Koprowska przebywała w Darłowie. To właśnie tam po raz ostatni udało się prześledzić jej losy. Od tamtej chwili bliscy nie wiedzą, gdzie jest 37-latka ani co wydarzyło się po jej zniknięciu.

Poszukiwania Emilii Koprowskiej trwają. Pojawiły się ważne znaleziska

Sprawa od początku budzi ogromne emocje. Emilia przyjechała do Darłowa na festiwal muzyczny. Jak podają media, tego dnia doszło do sprzeczki między nią a mężem. Później ślad po kobiecie się urwał.

Zobacz także:

W kolejnych tygodniach poszukiwania przyniosły znaleziska należące do 37-latki. Odnaleziono jej telefon, jednak według opublikowanych informacji funkcjonariusze mieli problem z uzyskaniem dostępu do zapisanych w nim danych.

Następnie 21 września odnaleziono plecak Emilii. Miał znajdować się około dwóch kilometrów od miejsca festiwalu. W środku były między innymi klucze do samochodu i domu oraz rzeczy osobiste. Po tym odkryciu policjanci ponownie ruszyli z szeroko zakrojonymi poszukiwaniami.

To jednak nie te przedmioty sprawiły, że historia zaginionej 37-latki ponownie znalazła się w centrum uwagi.

Matka Emilii wróciła do rozmowy sprzed zaginięcia

Rodzina od tygodni próbuje zrozumieć, co mogło wydarzyć się 30 sierpnia. Matka Emilii, pani Irena, w materiale programu Uwaga TVN zwróciła uwagę na relację córki z pięcioletnim synem.

Emilia dzieliła opiekę nad chłopcem z byłym mężem. Według jej matki była mocno związana z dzieckiem. Podobnie opisywali ją sąsiedzi, którzy wspominali, że troszczyła się o syna.

Właśnie dlatego to, co Emilia miała powiedzieć matce przed zaginięciem, jest dla rodziny tak istotne. Chodziło bowiem o bardzo konkretny plan na najbliższe dni.

Miała już wszystko zaplanowane. Chodziło o jej pięcioletniego syna

Pani Irena ujawniła, że przed zaginięciem córka mówiła jej o zakupach. Emilia kupiła ubrania dla swojego syna i czekała na poniedziałek, kiedy miała go odebrać.

Dla matki 37-latki ten szczegół ma ogromne znaczenie. Jej zdaniem Emilia nie zostawiłaby pięcioletniego dziecka. Tym bardziej że tuż przed zniknięciem przygotowywała się do spotkania z nim i robiła dla niego zakupy.

To właśnie te zwyczajne plany dziś brzmią wyjątkowo przejmująco. Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia, a jej dalsze losy pozostają nieznane. Poszukiwania trwają, a słowa matki nie rozstrzygają, co wydarzyło się tamtego dnia. Pokazują jednak, jakie plany 37-latka miała tuż przed zaginięciem.