W niedzielę 4 października Książulo postanowił zakończyć domysły i odniósł się do plotek, które od kilku dni rozgrzewały internet. Na swoim kanale w serwisie YouTube pokazał projekt, którego przygotowanie miało zająć ponad rok.
Książulo odsłonił karty. Muala Pizza naprawdę trafi do sprzedaży
Szymon "Książulo" Nyczke potwierdził, że stworzył własną mrożoną pizzę sygnowaną marką Muala. Produkt ma pojawić się w sprzedaży już w środę 7 października 2026 roku. Youtuber nie ograniczył się przy tym do krótkiego komunikatu. Ujawnił również, jak wyglądała praca nad jego nowym przedsięwzięciem.
Zobacz także:
Przygotowania trwały ponad rok. W tym czasie dopracowywane miały być między innymi składniki, struktura i grubość ciasta oraz jego puszystość. Książulo ujawnił również konkretne informacje dotyczące gotowego produktu. Muala Pizza ma zawierać 110 gramów sera, a wersja z salami około 12 plasterków tego dodatku.
Na początek w sprzedaży mają pojawić się dwa warianty. Pierwszym będzie pepperoni, a drugim pizza serowa z jalapeño. To właśnie te dwa smaki będą otwierały nowy rozdział działalności twórcy znanego przede wszystkim z internetowych materiałów poświęconych jedzeniu.
Przekąska będzie dostępna w sklepach Żabka. Książulo zaznaczył jednak, że nie traktuje tego projektu jako zwykłej współpracy reklamowej z siecią. Podkreślił, że Muala Pizza jest jego własnym produktem i to on ma do niego prawa. Żabka ma być miejscem sprzedaży oraz sposobem na dotarcie z pizzą do klientów w całym kraju.
Pizza Książula nie powstaje w Polsce
W materiale pojawiła się również informacja, która dla części odbiorców może być niespodzianką. Muala Pizza nie jest produkowana w Polsce. Jej produkcja odbywa się na Słowacji. Książulo wyjaśnił, dlaczego zdecydowano się właśnie na takie rozwiązanie.
Według jego relacji początkowym zamiarem było uruchomienie produkcji w Polsce. Problemem miała być jednak technologia potrzebna do uzyskania odpowiedniej powtarzalności oraz jakości produktu. Ostatecznie warunki spełniające oczekiwania zespołu udało się znaleźć właśnie u słowackiego producenta.
Youtuber zaznaczył przy tym, że wybór miejsca produkcji nie wynikał z poszukiwania tańszego rozwiązania. Kluczowe miały być możliwości technologiczne. Dla projektu, który przygotowywano przez kilkanaście miesięcy, zachowanie oczekiwanej jakości okazało się ważniejsze niż sam kraj wytwarzania pizzy.
Przed oficjalnym wejściem produktu do sklepów przeprowadzono także degustację. Książulo zaprosił kilkadziesiąt osób, które mogły spróbować Muala Pizza jeszcze przed premierą i podzielić się swoimi opiniami. Wszystko miało być częścią przygotowań do momentu, w którym produkt trafi do regularnej sprzedaży.
Tajemnica nie dotrwała do premiery. Książulo nie ukrywał zdenerwowania
Najwięcej emocji nie wzbudziły jednak ani składniki, ani miejsce produkcji. Książulo wrócił w nagraniu do przecieku, przez który informacje o przygotowywanej pizzy zaczęły pojawiać się w internecie jeszcze przed jego oficjalnym ogłoszeniem.
Youtuber wyraźnie nie był zadowolony z takiego obrotu spraw. Z jego relacji wynika, że informacja miała przedostać się do sieci za sprawą osoby związanej z Żabką. Twórca przyznał jednocześnie, że przy ogromnej liczbie osób pracujących dla sieci liczył się z możliwością pojawienia się przecieku.
Moment był jednak dla niego szczególnie irytujący. Informacje zaczęły krążyć właśnie wtedy, gdy przygotowywał własny materiał mający oficjalnie pokazać projekt odbiorcom. Zamiast pełnej niespodzianki część internautów wcześniej dowiedziała się, czego mogą spodziewać się po nadchodzącym filmie.
Książulo wykorzystał nagranie również do odpowiedzi na komentarze osób przypominających jego wcześniejsze deklaracje dotyczące współprac z markami spożywczymi. Wyjaśnił, że w jego ocenie sytuacja wygląda inaczej, ponieważ nie reklamuje produktu należącego do Żabki. Muala Pizza jest jego produktem, który zdecydował się wprowadzić do tej sieci.
Znaczenie miał także zasięg sprzedaży. Książulo wskazał, że sieć może zapewnić jego produktowi bardzo dużą ekspozycję w całym kraju. Zwrócił również uwagę na piece dostępne w sklepach. Według informacji podanych w materiale pojedyncze urządzenie ma kosztować około 30 tys. zł i oferować programy pozwalające przygotować pizzę bez utraty oczekiwanej jakości.
Obserwuj nas na Google






