To miał być wspólny weekend na festiwalu muzyki techno, jednak 30 sierpnia wszystko przybrało nieoczekiwany obrót. Po sprzeczce z mężem Emilia Koprowska oddaliła się, a później ślad po niej zaginął. Poszukiwania trwają.

Policja ujawnia nowe informacje. Chodzi o relację męża Emilii

Śledczy z Koszalina przyglądają się wydarzeniom z dnia zaginięcia 37-latki. Jak przekazała st. asp. Izabela Sreberska, mąż Emilii podczas prowadzonych czynności zmieniał przedstawianą wcześniej wersję wydarzeń.

Zobacz także:

Według policji zmiany dotyczyły między innymi chronologii oraz godziny, o której małżonkowie ostatni raz przebywali razem. Funkcjonariuszka oceniła relację mężczyzny jako bardzo nierzetelną. Jednocześnie policja wyraźnie zaznacza, że mąż Emilii nie jest obecnie podejrzany ani podejrzewany o cokolwiek.

Uwagę zwraca również moment zgłoszenia zaginięcia. Emilia Koprowska zniknęła 30 sierpnia, natomiast jej mąż zawiadomił policję dwa dni później. Jak tłumaczył, wcześniej próbował szukać żony na własną rękę.

Ostatni trop prowadzi do taksówkarza. Potem ślad się urywa

Z dostępnych informacji wynika, że przed zaginięciem między małżonkami doszło do sprzeczki dotyczącej wspólnych interesów. Emilia miała następnie oddalić się sama. Jedna z relacji świadków wskazuje, że widziano ją później mocno zdenerwowaną na ławce.

Ostatnią znaną osobą, która widziała 37-latkę, miał być taksówkarz. Mężczyzna podwoził Emilię w okolice jednego z hoteli w Darłowie. Od tego momentu nie wiadomo, gdzie znajduje się kobieta.

Poszukiwania Emilii Koprowskiej nadal trwają. Policja apeluje do wszystkich osób posiadających informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca jej pobytu o kontakt z funkcjonariuszami.