Kierowca widzi kontrolę, zwalnia, mija policjantów i po chwili znów mocniej wciska gaz. Tym razem taki schemat może skończyć się wyjątkowo kosztownie. Funkcjonariusze mają prowadzić pomiary w kilku miejscach na tym samym odcinku.
Jeden patrol minięty? To wcale nie musi być koniec
Akcja Roadpol Safety Days potrwa do 22 września i obejmuje nie tylko Polskę. Jej założeniem jest zwiększenie bezpieczeństwa na europejskich drogach. Policjanci skupiają uwagę na zachowaniach, które mogą prowadzić do groźnych zdarzeń.
Zobacz także:
Szczególnie interesujący dla kierowców jest sposób prowadzenia kontroli prędkości. Według nieoficjalnych informacji Wprost funkcjonariusze mają korzystać z pomiarów kaskadowych. Oznacza to kilka punktów kontroli rozmieszczonych na jednym odcinku drogi.
To może zaskoczyć osoby, które po minięciu patrolu natychmiast przyspieszają. Kolejny pomiar może bowiem czekać kawałek dalej. Podobny scenariusz ma dotyczyć miejsc za fotoradarami, gdzie kierowcy również nie powinni zakładać, że kontrola już się skończyła.
Grupa SPEED rusza na drogi. Nagranie może przesądzić sprawę
W działaniach uczestniczą także policjanci z grupy SPEED. Ich samochody są wyposażone w wideorejestratory, dzięki którym funkcjonariusze mogą dokumentować wykroczenia podczas jazdy. Konsekwencją mogą być mandat, punkty karne, a w przewidzianych prawem sytuacjach również zatrzymanie prawa jazdy.
Pod lupą znaleźli się jednak nie tylko kierowcy. Policja przygląda się również zachowaniu pieszych i nie odpuści nawet, w przypadku najmniejszych rzeczy. Najwięcej mandatów będą wystawiać za:
- Korzystanie z telefonu komórkowego podczas przechodzenia przez jezdnię;
- Wtragnięcie lub nieostrożne wchodzenie na drogę;
- Brak elementów odblaskowych po zapadnięciu zmroku;
- Korzystanie ze słuchawek podczas przechodzenia przez jezdnię;
- Przebywanie w pobliżu ruchu drogowego po spożyciu alkoholu lub innych substancji odurzających.
Kontrole potrwają kilka dni. Policja patrzy na każdy szczegół
Roadpol Safety Days rozpoczęły się 16 września i zakończą 22 września 2026 roku. W tym czasie funkcjonariusze mają zwracać szczególną uwagę na łamanie przepisów oraz miejsca, w których ryzyko niebezpiecznych zdarzeń jest największe.
Dla kierowców wniosek jest prosty – minięcie radiowozu lub fotoradaru nie oznacza, że kilka chwil później nie pojawi się kolejny pomiar. Przy kaskadowych kontrolach jeden odcinek drogi może kryć więcej niż jedną niespodziankę.
Obserwuj nas na Google







