Zaginięcie 37-letniej Emilii Koprowskiej od tygodni pozostaje niewyjaśnione. Mieszkanka Koszalina zaginęła podczas pobytu w Darłowie i od tego czasu nie wróciła do domu ani nie skontaktowała się z rodziną. Teraz działania służb weszły w kolejną fazę.

Przy samochodzie Emilii pojawił się namiot KGP. To ważna zmiana w poszukiwaniach

Do tej pory sprawą zajmowała się przede wszystkim Komenda Miejska Policji w Koszalinie przy wsparciu funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Teraz do czynności dołączyli policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Głównej Policji.

Zobacz także:

Obecność funkcjonariuszy KGP szczególnie zwróciła uwagę w miejscu związanym z jednym z istotnych śladów. Na parkingu, na którym wcześniej odnaleziono samochód należący do Emilii Koprowskiej, rozstawiono namiot oznaczony nazwą Komendy Głównej Policji. Na miejscu pracowali policjanci, pojawili się tam również bliscy zaginionej.

Nie oznacza to jednak, że Komenda Główna Policji przejęła całe postępowanie. KGP potwierdziła, że jej funkcjonariusze włączyli się w czynności wykrywcze, aby wesprzeć prowadzone działania. Za poszukiwania nadal odpowiada Komenda Miejska Policji w Koszalinie.

To istotne rozróżnienie, bo pojawienie się specjalistów z Warszawy może wyglądać jak całkowita zmiana sposobu prowadzenia sprawy. Oficjalnie mowa jednak o wsparciu dotychczasowych działań, a nie o przejęciu poszukiwań przez centralę.

Tego samego dnia ruszyła kolejna akcja. Tym razem skupiono się na jeziorze

24 września w rejonie Darłowa działała także ekipa Krzysztofa Rutkowskiego. Do poszukiwań przygotowano między innymi łódkę wyposażoną w laser, śmigłowiec oraz drony. Tym razem zainteresowanie poszukujących przesunęło się bardziej na wschód.

Szczególną uwagę skierowano na jezioro Kopań i jego okolice, zamiast koncentrować się na samym morzu. Ponton został zwodowany na plaży jeziora w miejscowości Palczewice. Akcję obserwowali również mieszkańcy pobliskich terenów.

Nie wszystkie przygotowane urządzenia można było jednak wykorzystać. Drony, które miały sprawdzać teren z powietrza, nie zostały uruchomione. Powodem był obowiązujący w tym rejonie zakaz związany z bliskością lotniska.

Do wczesnych godzin popołudniowych działania prowadzone nad jeziorem i w jego bezpośrednim sąsiedztwie nie przyniosły informacji o odnalezieniu Emilii Koprowskiej. Poszukiwania 37-latki trwały więc nadal, a służby nie informowały o przełomie.

Telefon i plecak znaleziono osobno. Każdy taki ślad ma znaczenie

W sprawie wcześniej odnaleziono już należące do Emilii przedmioty. Jednym z nich był telefon. Według medialnych ustaleń urządzenie znajdowało się w pobliżu wejścia na plażę, przy słupku informującym o zakazie wchodzenia na wydmy. Telefon miał być częściowo przykryty ziemią.

Z dostępnych informacji wynika, że urządzenie znalazła osoba przeszukująca teren przy użyciu wykrywacza metalu. Policja potwierdziła wcześniej zabezpieczenie telefonu należącego do zaginionej. Urządzenie zostało przekazane do dalszych badań.

W innym miejscu odnaleziono plecak Emilii. Według informacji przekazanych mediom miał natrafić na niego rolnik podczas prac na polu. Bracia zaginionej potwierdzili, że należące do niej rzeczy odnajdywały osoby postronne.

Każde takie znalezisko ponownie skupia uwagę na trasie, którą 37-latka mogła przemieszczać się po zniknięciu. Jednocześnie same przedmioty nie dały dotąd odpowiedzi na najważniejsze pytanie – gdzie znajduje się Emilia.

Emilia Koprowska zaginęła w Darłowie. Rodzina wciąż czeka na wiadomość

37-letnia mieszkanka Koszalina jest poszukiwana od końca sierpnia 2026 roku. Policja informowała, że podczas pobytu w Darłowie, w rejonie festiwalu muzycznego, kobieta w pewnym momencie oddaliła się w nieznanym kierunku. Od tamtej chwili nie wróciła do miejsca zamieszkania i nie nawiązała kontaktu z najbliższymi.

Emilia ma szczupłą, wysmukłą sylwetkę, kasztanowe lub brązowe włosy i zielone oczy. Ma charakterystyczny tatuaż po prawej stronie ciała, od żeber do biodra, przedstawiający znak zodiaku Ryby. Na prawej dłoni, w miejscu obrączki, ma również tatuaż z imieniem Krystian.

W chwili zaginięcia miała na sobie białe jeansy, białą koszulkę z motywem wiśni, czarną skórzaną kurtkę oraz białe tenisówki. Miała również brązowy plecak i okulary korekcyjne w czerwonych oprawkach.

Rodzina nie rezygnuje z poszukiwań i podkreśla, że liczy na odnalezienie Emilii. Tymczasem zaangażowanie specjalistów Komendy Głównej Policji pokazuje, że działania prowadzone w sprawie 37-latki trwają. Policja nadal apeluje o przekazywanie wszelkich informacji, które mogą pomóc ustalić, co stało się z zaginioną.