Poszukiwania 37-letniej mieszkanki Koszalina trwają już ponad trzy tygodnie. W tym czasie odnajdywano należące do niej przedmioty, sprawdzano kolejne miejsca i przeczesywano teren. Teraz działania weszły w kolejny etap.

Najpierw telefon, później plecak. Każde znalezisko rodzi kolejne pytania

Jednym z najważniejszych śladów był telefon Emilii. Według nieoficjalnych ustaleń Faktu urządzenie znajdowało się w pobliżu wejścia na plażę i miało być lekko zakopane. Na telefon natrafiła osoba przeszukująca teren wykrywaczem metalu.

Zobacz także:

Później odnaleziono także plecak należący do zaginionej. Okoliczności były jednak zupełnie inne. Według medialnych ustaleń znalazł go rolnik podczas prac na polu. Rzeczy Emilii pojawiły się więc w różnych miejscach, a każdy kolejny ślad kierował uwagę poszukujących na następny obszar.

W czwartek 24 września własne działania w rejonie Darłowa prowadziła również ekipa Krzysztofa Rutkowskiego. Tym razem poszukiwania przesunięto bardziej na wschód, a szczególną uwagę zwrócono na jezioro Kopań i jego okolice.

Nad jeziorem ruszyła kolejna akcja. Nie wszystko poszło zgodnie z planem

Do działań przygotowano łódkę wyposażoną w laser, drony oraz śmigłowiec. Ponton został zwodowany na plaży jeziora Kopań w Palczewicach. Nie wszystkie urządzenia udało się jednak wykorzystać. Drony pozostały na ziemi z powodu ograniczeń związanych z pobliskim lotniskiem.

Do wczesnych godzin popołudniowych ta część poszukiwań nie przyniosła przełomu. W tym samym czasie uwagę przyciągało jednak zupełnie inne miejsce. Chodzi o parking, na którym wcześniej znaleziono samochód zaginionej.

Na parkingu pojawiła się rodzina. Potem stanął tam namiot KGP

Jak ustalił Fakt, właśnie tam pojawili się bliscy Emilii oraz policjanci. Na parkingu rozstawiono namiot oznaczony nazwą Komendy Głównej Policji. Nie był to przypadkowy widok.

Do Darłowa przyjechali funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KGP. Ich udział w działaniach potwierdziło biuro prasowe Komendy Głównej Policji.

To właśnie ta informacja jest najważniejszą zmianą w trwających poszukiwaniach. KGP zaznacza jednak, że nie przejęła całej sprawy. Specjaliści włączyli się w czynności wykrywcze, aby wesprzeć działania prowadzone na miejscu. Za poszukiwania Emilii Koprowskiej nadal odpowiada Komenda Miejska Policji w Koszalinie.