Nie chodzi przy tym o wszystkich właścicieli nieruchomości. Pod lupę trafia konkretna grupa osób, która dzięki złożonej deklaracji może płacić mniej. Pozornie niewielka oszczędność wiąże się jednak z warunkami, o których łatwo zapomnieć.
Urzędnik może pojawić się na posesji. Na tym kontrola się nie kończy
Wrzesień to okres, w którym samorządowi kontrolerzy ruszają w teren. Podczas wizyty sprawdzają, czy właściciel nieruchomości rzeczywiście spełnia warunki uprawniające go do preferencyjnej opłaty. Kontrola może oznaczać oględziny tego, co znajduje się na działce.
Zobacz także:
W trakcie wizyty może zostać sporządzony protokół oraz dokumentacja fotograficzna. Zdjęcia mają stanowić dowód w postępowaniu administracyjnym. Próba uniknięcia kontroli może natomiast przynieść skutek odwrotny do zamierzonego.
Sprawa może zrobić się jeszcze bardziej nieprzyjemna, gdy problem zauważy sąsiad. Jeżeli instalacja na posesji staje się uciążliwa, między innymi ze względu na nieprzyjemny zapach lub dużą liczbę owadów, możliwe jest zawiadomienie nadzoru budowlanego albo straży miejskiej.
Jeden szczegół na działce może przesądzić o wyniku kontroli
Dopiero tutaj pojawia się sedno całej sprawy. Kontrole dotyczą właścicieli domów jednorodzinnych, którzy zadeklarowali przydomowe kompostowanie bioodpadów i dzięki temu korzystają z obniżonej opłaty za gospodarowanie odpadami.
Sam kompostownik również nie może stać zupełnie przypadkowo. W przypadku obiektu o pojemności do 10 m³ wskazane w przepisach odległości to co najmniej 2 metry od granicy sąsiedniej działki, drogi lub ciągu pieszego, 5 metrów od okien i drzwi pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi oraz 15 metrów od studni.
Tego lepiej nie robić podczas wizyty kontrolera
Najpoważniejsze konsekwencje pojawiają się wtedy, gdy zadeklarowanego kompostownika nie ma albo właściciel uniemożliwia przeprowadzenie oględzin. Może wówczas stracić prawo do preferencyjnej opłaty.
Co więcej, ponowne skorzystanie z ulgi nie musi być możliwe od razu. Prawo do niej może zostać odebrane na minimum sześć miesięcy. Odmowa wpuszczenia uprawnionego kontrolera może natomiast zostać potraktowana jako wykroczenie zagrożone grzywną.
Na tym możliwości urzędników się nie kończą. Jeżeli kompostownik jest uciążliwy dla otoczenia albo został ustawiony niezgodnie z wymaganiami, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego może nakazać jego przeniesienie, a nawet całkowity demontaż.
Obserwuj nas na Google







