Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek 24 września rano na terenie opactwa w Jarosławiu. Poszkodowane zostały trzy osoby duchowne oraz dwie świeckie – kobieta i mężczyzna. Cztery osoby z obrażeniami trafiły pod opiekę lekarzy.
Dramatyczne chwile w Jarosławiu. Pięć osób zostało poszkodowanych
Według informacji przekazanych po zdarzeniu napastnik miał sięgnąć po nóż najprawdopodobniej zabrany z klasztornej kuchni. Wkrótce doszło do ataku na osoby znajdujące się w pobliżu. Bilans okazał się tragiczny – jedna osoba zmarła, a cztery zostały ranne.
Zobacz także:
Najciężej poszkodowani trafili do Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Prokuratura poinformowała, że stan dwóch pacjentów jest ciężki. W przypadku jednej z tych osób można mówić o stanie stabilnym. Sytuacja drugiego pacjenta jest poważniejsza.
Dwie pozostałe osoby odniosły lżejsze obrażenia. Zostały przewiezione do placówek medycznych w Przeworsku oraz Przemyślu. W tym samym czasie rozpoczęło się ustalanie dokładnego przebiegu wydarzeń w opactwie.
Ksiądz miał stanąć naprzeciw napastnika
Szczególnie dramatyczne są doniesienia dotyczące ks. Marka. Z ustaleń reportera Super Expressu wynika, że duchowny próbował powstrzymać napastnika i chronić inne osoby znajdujące się na miejscu.
Sam przypłacił tę próbę poważnymi obrażeniami. Duchowny trafił do szpitala, gdzie nadal trwa walka o jego zdrowie. Jego stan określany jest jako ciężki.
To właśnie sytuacja rannych pozostaje jednym z najważniejszych wątków po wydarzeniach w Jarosławiu. Informacje napływające ze szpitali pokazują, że w przypadku części poszkodowanych sytuacja wciąż jest bardzo poważna.
31-latek zatrzymany. Śledczy badają okoliczności zdarzenia
31-letni obywatel Ukrainy został obezwładniony i zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Podczas zajścia sam odniósł obrażenia, między innymi dłoni.
Badanie alkomatem wykazało 0,0 promila alkoholu. Od zatrzymanego pobrano również próbki krwi. Mają zostać przebadane pod kątem obecności środków odurzających oraz substancji psychotropowych. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Wciąż wyjaśniane są dokładne okoliczności wydarzeń, które rozegrały się w opactwie. W cieniu tragicznego bilansu uwagę przyciąga jednak również sytuacja pozostałych rannych.
Na tę wiadomość czekano. Jeden z księży opuścił szpital
I właśnie tutaj pojawia się pierwsza wyraźnie pozytywna informacja. Jeden z rannych duchownych, ks. Adrian, odniósł lżejsze obrażenia. Jego stan pozwolił lekarzom na podjęcie decyzji, na którą po dramatycznym poranku można było czekać z ogromnym napięciem.
Według ustaleń Super Expressu ksiądz został wypisany ze szpitala jeszcze w czwartek około godz. 18. Po kilku godzinach od ataku mógł opuścić placówkę medyczną.
Co najważniejsze, duchowny wrócił do jarosławskiego klasztoru. W obliczu tragicznego bilansu ataku i ciężkiego stanu dwóch poszkodowanych to pierwsza tak wyraźnie pozytywna wiadomość, jaka nadeszła po wydarzeniach w opactwie.
Obserwuj nas na Google







