Noc z 25 na 26 września 2026 roku przyniosła mieszkańcom Kijowa kolejne chwile strachu. Rosyjskie bezzałogowce uderzyły w różnych częściach miasta. W piątek rano mer Witalij Kliczko przekazał, że liczba zabitych wzrosła do siedmiu, a rannych zostało 46 osób.

Dramatyczne odkrycie przy budynku biurowym

Pierwsze informacje mówiły o trzech ofiarach znalezionych na parkingu przy budynku biurowym w dzielnicy sołomiańskiej. Po uderzeniu drona zapaliły się tam samochody. Później policja skorygowała bilans i poinformowała o czterech zabitych w pobliżu oraz wewnątrz obiektu.

Zobacz także:

Dwie ofiary znaleziono na ulicy obok budynku. Kolejna osoba znajdowała się wewnątrz obiektu, a następna w samochodzie stojącym na parkingu. Informacje napływające ze stolicy Ukrainy pokazywały, jak poważne były skutki nocnego ataku.

Wśród ofiar 14-letni chłopiec

Jeszcze bardziej tragiczne wieści dotyczyły dzielnicy peczerskiej. Policja poinformowała o śmierci 14-letniego chłopca. Nastolatek zginął po uderzeniu rosyjskiego drona w budynek mieszkalny.

Kijów pozostawał pod presją rosyjskich dronów od godzin nocnych. Alarm powietrzny został ogłoszony po raz siódmy w ciągu zaledwie jednej doby. W piątek rano bilans ataku wynosił siedem ofiar śmiertelnych i 46 rannych.