Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie podczas festiwalu muzyki techno ZEW Wydm. Od tamtej chwili nie wróciła do domu i nie skontaktowała się z bliskimi. Policja wciąż prowadzi poszukiwania i apeluje do osób posiadających informacje o pomoc.
Rutkowski wszedł do gry. Padły słowa, które wywołały burzę
Biuro Krzysztofa Rutkowskiego poinformowało o włączeniu się w sprawę na prośbę rodziny. Detektyw przedstawił przy tym bardzo poważny scenariusz dotyczący dalszych losów zaginionej. Powiązał również sprawę Emilii z odnalezieniem ciała kobiety w Kołobrzegu.
Zobacz także:
Policja nie potwierdza jednak takiego kierunku. Funkcjonariusze nadal prowadzą poszukiwania 37-latki, a w przypadku kobiety odnalezionej w Kołobrzegu podkreślają, że na obecnym etapie nic nie wskazuje, by była to Emilia Koprowska. Jej tożsamość ma zostać ustalona w toku czynności.
Brat zaginionej mówi wprost. Tak ocenia sensacyjne teorie
Do publicznych wypowiedzi Rutkowskiego odniósł się brat zaginionej, Jerzy. Jak podkreślił, rodzina chwyta się każdej możliwości, która może pomóc odnaleźć Emilię. Jednocześnie uważa, że formułowanie mocnych tez bez potwierdzenia w faktach może utrudniać działania.
- Włączył się w te poszukiwania trochę przypadkiem. My się chwytamy każdej szansy, ale nie można formułować tez bez poparcia w faktach. To psuje nam poszukiwania. My jako rodzina nie chcemy mieć z nim nic wspólnego i nie mamy z nim kontaktu - mówi.
Bliscy samodzielnie sprawdzają docierające do nich informacje. W ten sposób brat Emilii zweryfikował między innymi sygnał z Jezierzan, który ostatecznie okazał się fałszywym tropem. Rodzina przekazała również, że obecnie nie utrzymuje kontaktu z mężem 37-latki.
Jedna z ostatnich osób widziała ją zapłakaną
Według dotychczasowych informacji Emilia oddaliła się od grupy po sprzeczce dotyczącej wspólnie prowadzonych interesów. Jedną z ostatnich osób, które miały ją widzieć, był taksówkarz. Mężczyzna zapamiętał kobietę jako mocno zdenerwowaną i zapłakaną. Kurs zakończył się w rejonie aquaparku.
Policja przekazała także, że zaginięcie zostało zgłoszone przez męża Emilii po dwóch dobach. Jednocześnie funkcjonariusze zaznaczają, że mężczyzna nie usłyszał żadnych zarzutów i nie jest podejrzany.
Poszukiwania nie ustają. Policja liczy na jeden ważny sygnał
Emilia Koprowska ma 37 lat, kasztanowe włosy i zielone oczy. W dniu zaginięcia miała na sobie białe jeansy, białą koszulkę z napisem Cherry, czarną skórzaną kurtkę oraz białe tenisówki. Miała również brązowy plecak i okulary korekcyjne w czerwonych oprawkach.
Policja w Koszalinie wciąż prosi o kontakt osoby, które mogą wiedzieć, gdzie znajduje się 37-latka lub widziały ją po 30 sierpnia. W tej sprawie nawet pozornie drobna informacja może okazać się istotna.
Obserwuj nas na Google




