Skład zmierzający z Kijowa do Warszawy dotarł do przejścia granicznego w Dorohusku z ogromnym opóźnieniem. Wcześniej, jeszcze na terytorium Ukrainy, w pociąg uderzył rosyjski dron. Zdarzenie miało miejsce zaledwie około 2 km od granicy z Polską.
PKP Intercity reaguje. W pociągu było 206 osób
PKP Intercity poinformowało 13 września, że zdarzenie nastąpiło na Ukrainie, zanim polski przewoźnik przejął skład od kolei ukraińskich. Pociągiem podróżowało 206 osób. Spółka przekazała również istotną informację – wśród pasażerów nie było obywateli Polski.
Zobacz także:
Skład został przekazany PKP Intercity ze znacznym opóźnieniem. Wynosiło ono około 370 minut, czyli ponad sześć godzin. Pociąg znalazł się następnie na przejściu granicznym w Dorohusku.
Po wszystkim ruszy w stronę Warszawy. Jest jasny komunikat
Mimo dramatycznego zdarzenia podróż składu nie kończy się na granicy. Z informacji przekazanych przez PKP Intercity wynika, że po zakończeniu odprawy pociąg ma kontynuować trasę w kierunku Warszawy.
Całe zdarzenie rozegrało się niezwykle blisko Polski. Rosyjski dron uderzył w skład relacji Kijów – Warszawa na terytorium Ukrainy, około 2 km od granicy. Dopiero później pociąg został przejęty przez PKP Intercity.
Obserwuj nas na Google






