Wizyta na grobach bliskich potrafi zająć wiele godzin. Chłód, długie spacery i kolejki sprawiają, że chętnie sięgamy po coś na rozgrzewkę lub szybką przekąskę. Jest jednak pewna granica, której zdaniem specjalisty nie powinno się przekraczać.

Jedzenie na cmentarzu? Ekspert mówi stanowcze nie

Przed 1 listopada okolice cmentarzy zmieniają się nie do poznania. Obok stoisk ze zniczami i kwiatami pojawiają się punkty sprzedające gorące napoje, zapiekanki, gofry czy watę cukrową. Kuszą zwłaszcza tych, którzy spędzili już kilka godzin na odwiedzaniu rodzinnych grobów. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy z zakupionym jedzeniem przekraczamy bramę nekropolii.

Zobacz także:

Marek Grzesiak, ekspert od etykiety, w rozmowie z Faktem jednoznacznie ocenił takie zachowanie. Jego zdaniem spożywanie posiłków bezpośrednio przy grobach to poważny nietakt. Cmentarz jest bowiem miejscem pamięci, modlitwy i skupienia, a nie przestrzenią przeznaczoną do jedzenia podczas spaceru.

Co ciekawe, specjalista zwraca uwagę nie tylko na osoby urządzające sobie przerwę na posiłek przy nagrobkach. Za niestosowne uznaje również spacerowanie cmentarnymi alejkami z zapiekanką, watą cukrową czy kubkiem kawy. Nawet jeśli nikomu bezpośrednio nie przeszkadzamy, takie zachowanie może kłócić się z powagą miejsca.

Można dostać mandat? Przepisy mogą zaskoczyć

W tej sprawie pojawia się jednak istotny szczegół. W Polsce nie obowiązuje jeden ogólnokrajowy przepis, który zakazywałby jedzenia i picia napojów bezalkoholowych na wszystkich cmentarzach. Nie oznacza to jednak, że wszędzie możemy swobodnie urządzić sobie przerwę na przekąskę.

Wiele zależy od regulaminu konkretnej nekropolii. To zarządcy cmentarzy ustalają wewnętrzne zasady dotyczące zachowania odwiedzających. Sam fakt zjedzenia kanapki nie oznacza więc automatycznie mandatu. Warto jednak pamiętać, że brak wyraźnego zakazu nie jest równoznaczny z przyzwoleniem wynikającym z zasad dobrego wychowania.

Zdaniem eksperta sprawa jest prosta. Jeśli kupujemy coś do jedzenia lub picia przy cmentarnych straganach, najlepiej spożyć to jeszcze przed wejściem za bramę. W ten sposób nie musimy rezygnować z posiłku, a jednocześnie okazujemy szacunek osobom, które przyszły odwiedzić groby swoich bliskich.

Jest jeden wyjątek. Wtedy ekspert dopuszcza przekąski

Czy to oznacza, że nawet podczas wielogodzinnego sprzątania grobów nie wypada niczego zjeść? Niekoniecznie. Marek Grzesiak wskazuje ważne rozróżnienie. Przygotowania do Wszystkich Świętych często wymagają dużego wysiłku. Mycie nagrobków, grabienie liści i porządkowanie otoczenia potrafią zająć nawet pół dnia.

W takich okolicznościach zabranie ze sobą prowiantu jest zrozumiałe. Nie oznacza to jednak zgody na jedzenie przy samym grobie. Ekspert zaleca odejście w bardziej ustronne miejsce, gdzie można spokojnie spożyć posiłek, nie zakłócając atmosfery cmentarza.

Zbliżający się 1 listopada to dobry moment, by przypomnieć sobie tę prostą zasadę. Kubek gorącej kawy czy szybka przekąska mogą wydawać się drobiazgiem, ale miejsce ich spożywania ma znaczenie. Jak podkreśla specjalista, nie wszystko, czego nie zabraniają przepisy, wypada robić.