Wszystko rozegrało się w sobotnie popołudnie, 24 października. W rejonie ulicy Tylnej w Nasielsku doszło do zdarzenia, które wymagało interwencji kilku służb. Szczególnie niepokojące jest to, że nadal nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się nad rzeką.
Makabryczne odkrycie w Nasielsku. Przechodzień dostrzegł ciało w rzece
W sobotę 24 października w Nasielsku, w województwie mazowieckim, znaleziono ciało mężczyzny. Znajdowało się ono w rzece Nasielna, niedaleko targowiska przy ulicy Tylnej. Zwłoki zauważyła osoba przechodząca w pobliżu. To właśnie odkrycie uruchomiło działania służb ratunkowych i policji.
Zobacz także:
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy policji oraz zastęp straży pożarnej. Konieczne było wydobycie ciała z wody. Strażacy zostali poproszeni o pomoc przez policjantów prowadzących czynności. W działaniach uczestniczył również prokurator, który zajmuje się wyjaśnieniem okoliczności tragicznego zdarzenia.
Szczególną uwagę zwraca miejsce odkrycia. Ciało znajdowało się w rzece przepływającej przez Nasielsk, w pobliżu lokalnego targowiska. Nie znaleziono go podczas zaplanowanych poszukiwań. Zauważyła je przypadkowa osoba, która przechodziła w tym rejonie. To ona natrafiła na ślad tragedii.
Strażacy otrzymali zgłoszenie o 13.01. Rozpoczęła się interwencja
Ważny szczegół dotyczący przebiegu akcji ujawnił kapitan Paweł Plagowski, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim. Jak przekazał w rozmowie z TVN24 Warszawa, zgłoszenie wpłynęło w sobotę dokładnie o godzinie 13.01.
Straż pożarna nie została wezwana do zwykłej interwencji nad wodą. Policjanci potrzebowali pomocy przy wydobyciu zwłok mężczyzny z rzeki Nasielna. To właśnie zadanie powierzono strażakom. Na miejscu prowadzono czynności z udziałem policji, straży pożarnej i prokuratora.
Godzina zgłoszenia jest jednym z nielicznych dokładnie potwierdzonych szczegółów tej sprawy. Nadal nie podano jednak, jak długo ciało znajdowało się w rzece przed odkryciem. Nie wiadomo też, kiedy doszło do samej tragedii. Te kwestie pozostają bez odpowiedzi.
Co stało się z mężczyzną? Śledczy muszą wyjaśnić kluczową zagadkę
Najważniejsze pytanie dotyczy tego, w jaki sposób mężczyzna znalazł się w wodzie. Śledczy mają ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Na obecnym etapie nie przedstawiono informacji, które pozwalałyby jednoznacznie wskazać przyczynę śmierci lub okoliczności, w jakich doszło do tragedii.
Nie ujawniono również tożsamości zmarłego ani jego wieku. W przekazanych informacjach nie ma szczegółów dotyczących ostatnich chwil życia mężczyzny. Nie wiadomo, czy znalazł się nad rzeką sam, ani co wydarzyło się przed odkryciem ciała przez przechodnia.
Sprawa z Nasielska pozostawia więc wiele pytań. Potwierdzono miejsce odnalezienia zwłok, godzinę zgłoszenia oraz udział służb w działaniach nad rzeką. Najważniejsze okoliczności nadal wymagają jednak wyjaśnienia. To od ustaleń śledczych zależy, czy uda się odtworzyć przebieg sobotniej tragedii.
Obserwuj nas na Google







