Jesienna aura wyraźnie zmienia swoje oblicze. Po wyjątkowo ciepłych dniach nad Polskę napływają chłodniejsze masy powietrza, a sytuację dodatkowo komplikują fronty atmosferyczne. Ich wpływ może być odczuwalny również na początku listopada.
Fronty atmosferyczne nad Polską. Końcówka października przyniesie przykrą niespodziankę
Złota polska jesień zaczyna ustępować miejsca zdecydowanie mniej przyjemnej pogodzie. Z prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że przez kraj będą przechodzić kolejne fronty atmosferyczne. Przyniosą one ochłodzenie, większe zachmurzenie i powracające opady deszczu.
Zobacz także:
Zmiana jest szczególnie odczuwalna po niedawnym cieple. Jeszcze w środę 21 października w Bielsku-Białej termometry pokazały 22,5 stopnia Celsjusza. Już następnego dnia maksymalna temperatura w najcieplejszej części kraju miała sięgać zaledwie 15 stopni. To wyraźny sygnał, że jesień wkracza w nową fazę.
Niestety, na szybki powrót temperatur przekraczających 20 stopni trudno liczyć. Nawet podczas spodziewanego ocieplenia w połowie przyszłego tygodnia na południowym zachodzie możliwe będzie lokalnie około 18 stopni. Do tego deszcz może wracać falami, z krótkimi przerwami, praktycznie do końca października.
Pogoda na Wszystkich Świętych podzieli Polskę. Zachód i północ mogą mieć powody do obaw
Największe emocje budzi jednak prognoza na niedzielę 1 listopada. Właśnie wtedy miliony Polaków tradycyjnie odwiedzają cmentarze. Modele pogodowe ECMWF i GFS wskazują, że dzień może upłynąć pod znakiem wyraźnych różnic między regionami.
W większości kraju aura powinna być stosunkowo spokojna i sucha. Sytuacja może jednak zacząć się zmieniać w drugiej połowie dnia. Od zachodu może zbliżyć się kolejny front, który przyniesie więcej chmur, a miejscami także słaby deszcz.
Największe ryzyko pogorszenia pogody dotyczy zachodniej i północno-zachodniej Polski. To właśnie tam po południu i wieczorem może przybywać chmur. Tymczasem na południowym wschodzie warunki mają być znacznie spokojniejsze. Różnica może być zauważalna dla osób planujących odwiedziny grobów bliskich.
Nie oznacza to jednak, że deszcz jest już przesądzony. Prognozy długoterminowe wciąż mogą się zmienić, a dokładne położenie frontów atmosferycznych będzie miało kluczowe znaczenie dla pogody w poszczególnych regionach.
Nawet 16 stopni na południu, znacznie chłodniej na północy. Prognoza zaskakuje
Zachmurzenie i opady to nie wszystko. Początek listopada może przynieść także spore różnice temperatur. Najnowsze wyliczenia sugerują, że na południu Polski termometry mogą lokalnie pokazać nawet 14–16 stopni Celsjusza. Jak na początek listopada byłby to całkiem łagodny dzień.
Zupełnie inaczej może wyglądać sytuacja na północy. Tam temperatura może tylko nieznacznie przekroczyć 10 stopni. Oznacza to, że podczas gdy mieszkańcy południowych regionów będą mogli liczyć na przyjemniejszą aurę, na północy odczucie chłodu może być znacznie większe.
Jest jednak ważny szczegół. Prognozy IMGW wskazują, że przełom października i listopada może przynieść wyraźne ochłodzenie względem średniej wieloletniej. Dlatego nawet łagodniejsze scenariusze na 1 listopada nie dają jeszcze pewności, że pogoda dopisze.
Ostateczny układ frontów pozostaje niewiadomą. Na razie największą szansę na spokojniejsze Wszystkich Świętych mają mieszkańcy południowo-wschodniej Polski. Na zachodzie i północy warto natomiast przygotować się na możliwość większego zachmurzenia i deszczu. Kolejne prognozy pokażą, czy ten podział rzeczywiście się utrzyma.
Obserwuj nas na Google







