Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie, gdzie przebywała z mężem na festiwalu techno. Kilka dni później w sieci pojawił się film Krystiana Koprowskiego. Materiał szybko znalazł się w centrum zainteresowania internautów.

Film powstał w środku nocy. W sieci natychmiast zawrzało

Nagranie zostało zrealizowane około godz. 2.30. Mąż zaginionej poruszał się z latarką i mówił o poszukiwaniach Emilii. Nawiązywał przy tym do komentarzy i spekulacji, które wcześniej pojawiały się pod jego adresem w internecie.

Zobacz także:

Forma filmu wzbudziła ogromne emocje. Teraz Krystian Koprowski przekonuje, że nic nie było w nim przypadkowe. Według jego wyjaśnień nagranie zostało świadomie zaplanowane tak, aby przyciągnąć uwagę jak największej liczby osób do sprawy zaginięcia żony.

Mężczyzna tłumaczył, że wykorzystał określenia pojawiające się wcześniej w internetowych komentarzach i przedstawił je w sarkastycznej formie. Przyznał też, że celowo wystawił się na kolejne reakcje internautów, ponieważ zależało mu na zwiększeniu zasięgu informacji o poszukiwaniach.

Krystian Koprowski tłumaczy swój plan. Chodziło o jedno

Mąż 37-latki zapewnia, że zależy mu na odnalezieniu żony, a nie na zdobyciu rozgłosu. Według jego relacji wcześniejsze intensywne poszukiwania nie przyniosły rezultatu, dlatego postanowił wykorzystać zainteresowanie własną osobą, aby sprawa Emilii dotarła do kolejnych ludzi.

W tle pozostają pytania dotyczące wydarzeń z 30 sierpnia. Między małżonkami miało wówczas dojść do kłótni. Policja informowała również, że mężczyzna zmieniał chronologię i wersję wydarzeń, co sam tłumaczył silnym stresem. Jednocześnie nie ma on statusu podejrzanego.

Poszukiwania Emilii Koprowskiej nadal trwają

37-letnia Emilia po opuszczeniu festiwalu w Darłowie nie wróciła do domu i nie nawiązała kontaktu z rodziną. Policja oraz bliscy sprawdzają informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca jej pobytu. Dotychczasowe sygnały nie doprowadziły jednak do odnalezienia kobiety.