Zbliża się 1 listopada, gdy Polacy tłumnie odwiedzają groby bliskich. Tymczasem w niektórych parafiach trzeba pamiętać nie tylko o zniczach i kwiatach, lecz także o dodatkowych rachunkach. Konkretne kwoty i sposób pobierania pieniędzy mogą zaskoczyć.
Parafie wprowadzają nowe opłaty na cmentarzach. Nawet 60 zł za każdy grób
W parafii św. Marcina w Radziechowach na Śląsku pod koniec września pojawił się komunikat skierowany do rodzin zmarłych oraz osób dysponujących miejscami pochówku. Zarząd cmentarza przypomniał o konieczności regularnego wpłacania pieniędzy na utrzymanie nekropolii. Roczna należność wynosi 60 zł od każdego grobu.
Zobacz także:
Co ciekawe, parafia umożliwiła dwa sposoby przekazywania pieniędzy. Opłatę można uiścić przelewem na rachunek bankowy albo wręczyć w kopercie podczas mszy. Takie rozwiązanie ma ułatwić zbieranie środków potrzebnych do pokrycia bieżących rachunków.
Skąd jednak wzięła się dodatkowa należność? Parafia wskazuje na rosnące koszty wywozu odpadów oraz zużycia wody. Chodzi między innymi o podlewanie kwiatów, mycie nagrobków i usuwanie śmieci pozostawianych na cmentarzu. Zarząd wyjaśnił również, że pobierane pieniądze nie są wynagrodzeniem osób administrujących nekropolią.
Nie tylko jedna parafia. W Rydzynie też trzeba sięgnąć do portfela
Radziechowy nie są odosobnionym przypadkiem. W parafii św. Stanisława Biskupa w Rydzynie obowiązuje roczna opłata w wysokości 33 zł od każdego grobu. Proboszcz przypomina o niej wiernym w ogłoszeniach duszpasterskich. Pieniądze mają pokrywać koszty związane z odbiorem odpadów.
Istotny jest sposób ustalania tej kwoty. W Rydzynie należność powiązano bezpośrednio z komunalną stawką za wywóz śmieci. Parafia zapowiedziała, że jeśli opłaty komunalne zostaną obniżone, zmieni się także wysokość pobieranej od rodzin należności.
Dla osób opiekujących się kilkoma grobami oznacza to większy wydatek. Przy stawce 60 zł rocznie utrzymanie trzech miejsc pochówku wiąże się z opłatą wynoszącą 180 zł. To dodatkowy koszt, niezależny od zakupu kwiatów, zniczy czy prac porządkowych.
Proboszcz przypomina o zaległościach. Problem dotyczy także dawnych opłat
Na tym jednak sprawa się nie kończy. W Świebodzicach na Dolnym Śląsku proboszcz parafii Matki Boskiej Królowej Polski zwrócił uwagę na zaległości finansowe związane z cmentarzem. Zaapelował do wiernych o uregulowanie należności za wywóz śmieci oraz przedłużenie prawa do miejsc pochówku.
Duchowny wskazał, że część osób od lat nie opłaca pokładnego lub nie zajmuje się utrzymaniem rodzinnych grobów. Tym samym problem obejmuje nie tylko nowe, coroczne rachunki, ale także wcześniejsze zobowiązania związane z korzystaniem z cmentarza.
Opłata za grób to nie wszystko. Jest jeszcze ważny termin
Warto pamiętać, że dodatkowe opłaty za wodę i śmieci nie są tym samym co pokładne. To ostatnie dotyczy miejsca pochówku i standardowo obejmuje okres 20 lat. Po jego upływie konieczne jest przedłużenie uprawnienia poprzez wniesienie kolejnej opłaty.
Brak przedłużenia może skutkować przeznaczeniem miejsca na następny pochówek. Wysokość pokładnego bywa bardzo różna i sięga od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Cmentarze parafialne działają przy tym według regulaminów ustalanych na poziomie poszczególnych parafii.
Dlatego przed Wszystkimi Świętymi warto sprawdzić zasady obowiązujące na konkretnym cmentarzu. Przykłady z Radziechów, Rydzyny i Świebodzic pokazują, że rodziny mogą spotkać się z różnymi stawkami, terminami oraz sposobami regulowania należności. Jedna wspólna opłata dla wszystkich cmentarzy parafialnych nie została wprowadzona.
Obserwuj nas na Google







