Przed dniem Wszystkich Świętych sklepy kuszą ogromnym wyborem dekoracji nagrobnych. Wielu kupujących zwraca uwagę przede wszystkim na cenę i wygląd. Tymczasem pozorna oszczędność może mieć nieprzyjemne skutki, a problem nie kończy się na wydanych pieniądzach.

Ksiądz ostrzega przed tanimi zniczami. Ten błąd popełnia wielu kupujących

Do 1 listopada pozostało zaledwie kilka dni. Wkrótce na polskich cmentarzach pojawią się tysiące zniczy, które mają symbolizować pamięć o zmarłych. Jednak ks. Bogusław Płonka, proboszcz z Wodzisławia Śląskiego, przestrzega przed bezrefleksyjnym kupowaniem najtańszych produktów. Jego zdaniem niska cena często idzie w parze z wątpliwą jakością.

Zobacz także:

Duchowny zwracał uwagę na materiały wykorzystywane do produkcji tanich zniczy. Podkreślał, że niektóre wyroby powstają z substancji budzących zastrzeżenia. Jak przekonywał, ich obecność można odczuć szczególnie wieczorami, gdy na cmentarzach płonie wiele zniczy jednocześnie.

To jednak dopiero część problemu. Ksiądz wskazuje również na niewielkie znicze, które szybko się wypalają i niemal natychmiast stają się odpadami. Choć pojedynczy zakup wydaje się niewielkim wydatkiem, kolejne wymiany oznaczają następne koszty. Zakup znicza niskiej jakości może nas długoterminowo kosztować więcej. Do tego dochodzi kwestia ogromnej ilości śmieci pozostających po odwiedzinach na grobach.

Znicze szybko trafiają do kosza. Duchowny wskazuje prostsze rozwiązanie

Zdaniem ks. Bogusława Płonki znacznie rozsądniejszym wyborem są znicze z wymiennymi wkładami. Zamiast za każdym razem kupować nowy lampion, można wykorzystać już posiadany i wymienić jedynie jego zawartość. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć liczbę wyrzucanych opakowań i może okazać się bardziej oszczędne.

Problem odpadów jest szczególnie widoczny w okresie Wszystkich Świętych, kiedy cmentarze zapełniają się dekoracjami. Zużyte znicze trzeba później zebrać i zagospodarować, co stanowi dodatkowe obciążenie dla zarządców nekropolii. Duchowny przypomina, że nawet drobna zmiana zakupowych przyzwyczajeń może zmniejszyć skalę tego zjawiska.

Nie oznacza to jednak, że wierni powinni całkowicie rezygnować ze zniczy. Kapłan zachęca przede wszystkim do rozsądku i zwracania uwagi na trwałość kupowanych produktów. Zamiast kierować się wyłącznie niską ceną, warto pomyśleć o tym, czy lampion posłuży dłużej niż podczas jednej wizyty na cmentarzu.

Mocne słowa księdza przed Wszystkimi Świętymi. Chodzi o coś ważniejszego niż znicze

Ostrzeżenie duchownego ma jeszcze jeden wymiar. Ks. Płonka zwraca uwagę, że przygotowania do Wszystkich Świętych coraz częściej skupiają się wokół zakupów, kosztownych kwiatów i wystawnych dekoracji. W jego ocenie łatwo wtedy zapomnieć o prawdziwym znaczeniu odwiedzin na grobach bliskich.

Kapłan przypomina, że zadbany nagrobek jest ważny, ale nie powinien przesłaniać pamięci o zmarłych. Dla wierzących szczególną wartość ma modlitwa, natomiast dla osób niewierzących chwila zadumy i wspomnienie tych, którzy odeszli. Liczba zapalonych zniczy nie musi przecież świadczyć o sile pamięci.

Przed 1 listopada słowa duchownego nabierają szczególnego znaczenia. Wybór odpowiedniego znicza to nie tylko kwestia ceny i wyglądu, lecz także trwałości oraz ilości powstających odpadów. Najważniejsze pozostaje jednak to, po co odwiedzamy cmentarze – aby pamiętać o bliskich, a nie rywalizować liczbą dekoracji.