Spokojny wieczór na jednym z osiedli w Jastrzębiu-Zdroju zamienił się w czas pełen napięcia. Na miejsce skierowano liczne jednostki ratownicze, a działania służb trwały również późnym wieczorem. Szczególną uwagę zwrócił jeden element całego zdarzenia.

Potężny pożar Biedronki w Jastrzębiu-Zdroju. Ogień objął setki metrów kwadratowych

W środę 7 października 2026 roku doszło do poważnego pożaru sklepu Biedronka przy ulicy Niepodległości w Jastrzębiu-Zdroju. Ogień pojawił się na części dachu budynku, gdzie znajdowała się instalacja fotowoltaiczna. Skala zdarzenia szybko okazała się znaczna. Płomienie objęły około 500 metrów kwadratowych powierzchni.

Zobacz także:

Pierwszy sygnał o zagrożeniu dotarł do straży pożarnej o godzinie 20:16. Rozpoczęła się akcja wymagająca zaangażowania wielu jednostek. Na miejsce skierowano ponad 20 zastępów straży pożarnej. Tak duża mobilizacja pokazała, z jak poważnym zdarzeniem musieli zmierzyć się ratownicy.

W działaniach uczestniczyli strażacy z różnych części województwa śląskiego. Do Jastrzębia-Zdroju wysłano plutony gaśnicze z Bielska-Białej, Rybnika oraz Wodzisławia Śląskiego. Dodatkowo sprowadzono drabiny strażackie z Wodzisławia Śląskiego i Żor. Wszystkie te siły skierowano do walki z pożarem obiektu handlowego.

Nagle przyszedł alert RCB. Mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju dostali ważne ostrzeżenie

Najbardziej niepokojący moment nastąpił po godzinie 23. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do osób znajdujących się na terenie Jastrzębia-Zdroju. Ostrzeżenie dotyczyło możliwego zanieczyszczenia powietrza związanego z pożarem Biedronki na osiedlu Bzie Dolne.

Treść komunikatu była jednoznaczna. RCB zaleciło mieszkańcom pozostanie w domach i nieotwieranie okien. Powodem było ryzyko pogorszenia jakości powietrza podczas trwającej akcji gaśniczej. Tym samym wydarzenie przestało dotyczyć wyłącznie płonącego sklepu. Ostrzeżenie objęło również osoby przebywające w mieście.

Wysłanie alertu pokazało, że służby brały pod uwagę nie tylko sytuację w samym budynku, ale również możliwe skutki pożaru dla jego otoczenia. Szczególne znaczenie miała informacja o potencjalnym zanieczyszczeniu powietrza. To właśnie z tego powodu mieszkańcy otrzymali zalecenie ograniczenia wychodzenia na zewnątrz.

Ponad 20 zastępów na miejscu

Wśród informacji przekazanych przez służby znalazła się także wiadomość dotycząca osób przebywających w sklepie. Jak poinformowała brygadier Aneta Gołębiowska, rzeczniczka śląskiej straży pożarnej, wszyscy znajdujący się w obiekcie opuścili go jeszcze przed przyjazdem strażaków.

Pożar objął znaczną część powierzchni dachu, na której zamontowano panele fotowoltaiczne. Obecność instalacji na objętym ogniem obszarze była jednym z ważnych elementów informacji przekazanych przez straż pożarną.

Akcja gaśnicza przy ulicy Niepodległości wymagała współpracy jednostek z kilku miast. Jednocześnie po godzinie 23 mieszkańcy musieli stosować się do ostrzeżeń dotyczących powietrza. Wieczorny pożar Biedronki przerodził się więc w zdarzenie, którego skutki wykroczyły poza teren samego sklepu.

W dostępnych informacjach nie wskazano przyczyny pojawienia się ognia ani ostatecznych strat. Nie podano również godziny zakończenia akcji gaśniczej. Wiadomo natomiast, że ogień objął około 500 metrów kwadratowych dachu, a zagrożenie było na tyle poważne, że uruchomiono system ostrzegania mieszkańców.