Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zabiera do Rzymu stanowisko przygotowane po konsultacjach w polskim Kościele. Dokument ma zostać przedstawiony podczas spotkania przewodniczących episkopatów z papieżem Leonem XIV, które rozpoczęło się 7 października i potrwa do 14 października.
KEP chce zmian przed ślubem. Krótkie przygotowanie znalazło się pod lupą
Jednym z najmocniej zaznaczonych tematów jest przygotowanie narzeczonych do małżeństwa. Abp Tadeusz Wojda wskazał, że kilka godzin lub jedno krótkie spotkanie nie wystarcza, by dobrze przygotować człowieka do tak ważnej decyzji. Zbyt mocne skracanie tej drogi może sprawić, że wszystko zostanie sprowadzone do formalności.
Zobacz także:
W stanowisku, które przewodniczący KEP zamierza przedstawić w Rzymie, znalazła się potrzeba stworzenia ogólnopolskich standardów przygotowania do sakramentu małżeństwa. Kierunek jest jasny: przygotowanie ma trwać odpowiednio długo, mieć konkretną jakość i prowadzić narzeczonych przez proces dojrzewania do wspólnego życia.
To jednak nie koniec. Abp Wojda zwrócił uwagę na moment, o którym po uroczystości ślubnej łatwo zapomnieć. Pierwsze lata małżeństwa uznał za jeden z obszarów wymagających największej uwagi. To właśnie wtedy para mierzy się z codziennością, obowiązkami, finansami, różnicami zdań i odpowiedzialnością za rodzinę.
Ślub to dopiero początek. Kościół ma być bliżej młodych małżeństw
Według przewodniczącego KEP intensywny kontakt Kościoła z parą często kończy się po ślubie. Jeśli młodzi małżonkowie sami nie trafią do wspólnoty lub ruchu, przez kolejne lata mogą nie spotkać propozycji przygotowanej właśnie dla nich. Dlatego potrzebne mają być trwałe formy towarzyszenia także po zawarciu małżeństwa.
- Nie chodzi jednak tylko o liczbę godzin. Równie ważne jest to, czym ten czas wypełnimy i w jaki sposób będziemy towarzyszyć narzeczonym. Potrzebują oni wiedzy, ale również przestrzeni na rozmowę o własnej relacji, wierze, seksualności, rodzicielstwie, odpowiedzialności, sposobach przeżywania różnic i rozwiązywania konfliktów. Potrzebują świadectwa małżeństw, modlitwy i osobistego spotkania. Przygotowanie do małżeństwa ma być przestrzenią dojrzewania do autentycznej miłości, do odpowiedzialności za drugą osobę, dlatego wymaga czasu, towarzyszenia i współpracy z innymi.
Stąd też w przygotowanym stanowisku wskazujemy na potrzebę wypracowania ogólnopolskich standardów przygotowania do sakramentu małżeństwa. Powinny one chronić przed jego banalizacją poprzez stosowanie form skrajnie skróconych, a jednocześnie stopniowo prowadzić nas w stronę modelu katechumenalnego, proponowanego przez Kościół.
Katechumenat nie oznacza po prostu „dłuższego kursu”. Oznacza drogę dojrzewania do sakramentu, a każda droga potrzebuje czasu. Dlatego potrzebujemy jednego i drugiego: odpowiednio długiego przygotowania oraz odpowiedniej jakości tego czasu. Jeśli poważnie traktujemy małżeństwo, musimy również poważnie traktować drogę prowadzącą do jego zawarcia - mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC
Zmienić ma się również rola samych rodzin. Nie mają być tylko odbiorcami działań parafii. Abp Wojda wskazał, że małżonkowie mogą uczestniczyć w rozpoznawaniu potrzeb innych rodzin, wspierać narzeczonych i młode małżeństwa oraz współtworzyć duszpasterstwo razem z duchownymi.
To wyraźne przesunięcie akcentów. Przewodniczący KEP podkreślił, że nie chodzi o zastępowanie księży osobami świeckimi, ale o współpracę i wykorzystanie doświadczenia ludzi, którzy sami mierzą się z codziennością małżeństwa, rodzicielstwa, konfliktów i przebaczenia.
Abp Wojda jedzie do Watykanu z głosem polskich biskupów
Stanowisko nie jest wyłącznie osobistą opinią przewodniczącego KEP. Projekt przygotowała Rada KEP ds. Rodziny, a później zajęli się nim biskupi podczas Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Łomży. Zgłaszane wtedy uwagi trafiły do ostatecznej wersji dokumentu.
Spotkanie w Watykanie odbywa się w związku z dziesiątą rocznicą ogłoszenia adhortacji Amoris laetitia. Abp Wojda ocenił, że dokument zapoczątkował istotny proces w polskim duszpasterstwie rodzin, ale pracy nadal jest dużo.
Najmocniejsze przesłanie pada jednak na końcu. Według przewodniczącego KEP rodzina potrzebuje Kościoła, ale Kościół również potrzebuje rodzin i ich doświadczenia. Jeśli ten kierunek zostanie rozwinięty, małżonkowie mają przestać być traktowani jedynie jako adresaci kościelnych działań i stać się ich aktywnymi współtwórcami.
Obserwuj nas na Google







