Jesienna aura przez ostatnie dni była wyjątkowo łaskawa. Słońce, niewielkie opady i temperatury bardziej przypominające wiosnę niż końcówkę października mogły uśpić czujność. Teraz układ sił w atmosferze zacznie się jednak zmieniać.
Dwie fale ulew nad Polską. Pierwsza nadejdzie już w czwartek
Najnowsze prognozy pogody wskazują, że Polskę czekają dwie fale intensywnych opadów deszczu. Pierwsza dotrze już w czwartek, 22 października, a kolejna w niedzielę, 25 października. Wszystko za sprawą niżów i frontów atmosferycznych, które przerwą trwający od wielu dni okres suchej aury.
Zobacz także:
Jeszcze w środę, 21 października, mieszkańcy większości regionów mogą korzystać z pięknej pogody. Na południu temperatura przekroczy 20 st. C, a w rejonach podgórskich może osiągnąć nawet 23–24 st. C. To jednak ostatnie chwile tak przyjemnej aury. Już nocą pierwsze opady pojawią się na zachodzie i południu kraju.
W czwartek sytuacja zmieni się niemal wszędzie. Niebo zasłonią chmury, a deszcz w wielu miejscach będzie padał nieprzerwanie przez kilka godzin. Na zachodzie po południu możliwe są przejaśnienia. Nieco dłużej spokojną pogodą nacieszą się mieszkańcy północnego wschodu, gdzie opady dotrą dopiero wieczorem lub w nocy na piątek.
Nawet 40 mm deszczu! W tej części Polski spadnie najwięcej wody
Najbardziej deszczowo zapowiada się na południowych krańcach kraju. Prognozy wskazują, że miejscami może tam spaść od 25 do nawet 40 mm deszczu. To zdecydowanie więcej niż w pozostałych regionach Polski, a różnica w ilości opadów będzie wyraźnie odczuwalna.
W większości województw obie fale przyniosą łącznie od 15 do 30 mm deszczu. To ilość odpowiadająca mniej więcej połowie miesięcznej normy opadów. Choć takie wartości nie są wyjątkowo wysokie, po długim okresie suchej pogody stanowią istotną zmianę. Deszcz może także pomóc ograniczyć rozwój suszy.
Zupełnie inaczej wyglądają prognozy dla wschodniej części kraju. Najmniejsze sumy opadów przewidywane są przede wszystkim na Podlasiu, gdzie może spaść zaledwie 5–10 mm wody. Oznacza to, że podczas gdy południe będzie zmagać się z długotrwałym deszczem, część północnego wschodu otrzyma go znacznie mniej.
Niedziela przyniesie kolejne załamanie. To nie koniec pogodowych niespodzianek
Piątek i sobota dadzą mieszkańcom Polski chwilę wytchnienia. W większości regionów opady ustaną, a zza chmur ponownie wyjrzy słońce. Nie warto jednak przyzwyczajać się do tej poprawy, ponieważ będzie ona krótkotrwała.
Już w niedzielę, 25 października, nad Polskę nasunie się kolejny front atmosferyczny. Zachmurzenie ponownie wzrośnie, a deszcz ma pojawić się we wszystkich województwach. Miejscami opady będą intensywne, choć prognozy wskazują, że druga fala okaże się nieco słabsza od czwartkowej.
Co ciekawe, przyszły tydzień może przynieść następny zwrot. W pobliżu Polski rozwiną się rozległe wyże, które ograniczą prawdopodobieństwo kolejnych opadów. Powrócą suche dni i chwile ze słońcem, ale pojawi się inny jesienny problem – gęste mgły, zamglenia i niskie chmury. Wszystko wskazuje na to, że końcówka października będzie pełna pogodowych kontrastów.
Obserwuj nas na Google







