Wtorek, 20 października, przyniósł wyjątkowo intensywną serię ostrzeżeń. Telefony mieszkańców dwóch województw ponownie przekazały pilny komunikat Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Był to kolejny sygnał związany z wydarzeniami za wschodnią granicą. I nie pierwszy tego dnia.

Piąty alert RCB w ciągu jednego dnia. Wieczorem znów poderwano polskie lotnictwo

O godzinie 21:13 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało piąty już tego dnia alert. Ostrzeżenie trafiło do odbiorców w województwach lubelskim i podkarpackim. Powodem był rosyjski atak powietrzny na terytorium Ukrainy. W komunikacie poinformowano, że sytuacja jest monitorowana, a w polskiej przestrzeni powietrznej operuje krajowe lotnictwo.

Zobacz także:

Mieszkańcy otrzymali również polecenie oczekiwania na dalsze komunikaty. Treść ostrzeżenia pojawiła się także na oficjalnym profilu RCB w serwisie X. To kolejny tego dnia przypadek, gdy wydarzenia na Ukrainie skutkowały działaniami polskiego lotnictwa. Szczególnie niepokojąca była częstotliwość wysyłanych ostrzeżeń.

Warto jednak podkreślić istotną rzecz. Sam alert nie oznaczał, że doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. RCB przekazało informację o rosyjskim ataku na Ukrainę oraz działaniach lotnictwa na terenie Polski. Nie podano natomiast wiadomości potwierdzającej przekroczenie granicy przez obcy obiekt.

Alarmy zaczęły się już o świcie. Mieszkańcy dostawali kolejne ostrzeżenia

Pierwszy wtorkowy alert został wysłany po godzinie 5 rano. Dotyczył działań polskich myśliwców związanych z atakami na Ukrainę. Ostrzeżenie odwołano po około godzinie. Nie był to jednak koniec. Jeszcze przed godziną 10 pojawił się następny komunikat, który pozostał aktualny przez około trzy godziny.

Kolejny alarm ogłoszono po godzinie 13. Podobnie jak wcześniejsze, wiązał się z działaniami lotnictwa w związku z rosyjskimi atakami. Również to ostrzeżenie odwołano po mniej więcej trzech godzinach. W ciągu zaledwie kilku godzin mieszkańcy otrzymali więc trzy osobne komunikaty dotyczące sytuacji przy wschodniej granicy.

Najbardziej niepokojący z dotychczasowych sygnałów nadszedł około godziny 15:30. Tym razem RCB ostrzegło o zagrożeniu atakiem z powietrza. Komunikat miał inny charakter niż wcześniejsze informacje o działaniach myśliwców. Alarm odwołano po około 20 minutach, jednak tego dnia sytuacja wciąż pozostawała dynamiczna.

Wieczorny komunikat zmienił sytuację. Dwa województwa ponownie objęte alertem

Kiedy wcześniejsze ostrzeżenia przestały obowiązywać, wieczorem pojawił się piąty alert. Tym razem RCB ponownie wskazało województwa lubelskie i podkarpackie. Wysłana wiadomość dotyczyła rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę, a także obecności polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej kraju.

Skala wtorkowych działań zwraca uwagę. Od wczesnego poranka do późnego wieczora Rządowe Centrum Bezpieczeństwa pięciokrotnie informowało o zagrożeniach lub działaniach związanych z sytuacją za wschodnią granicą. Część alarmów trwała około trzech godzin, jeden zaledwie kilkanaście minut dłużej niż kwadrans.

Na moment publikacji wieczornego komunikatu nie przekazano informacji o jego odwołaniu. Mieszkańcom objętych nim regionów pozostawało śledzić dalsze oficjalne powiadomienia. Po dniu pełnym ostrzeżeń najważniejsze było ustalenie, jak długo potrwa kolejna operacja i kiedy RCB przekaże następne informacje.