Na rozległym terenie popularnej atrakcji turystycznej doszło do sytuacji, która wymagała natychmiastowej reakcji. Wkrótce na miejscu pojawili się policjanci i ratownicy.
11-latek zniknął podczas wycieczki. Opiekunowie natychmiast ruszyli na poszukiwania
Dramatyczne chwile rozegrały się 15 października, po godzinie 12.00, na Pustyni Błędowskiej. Podczas wycieczki 11-letni chłopiec oddalił się od swojej grupy i skierował w stronę pobliskiego lasu. Gdy opiekunowie zauważyli jego nieobecność, natychmiast rozpoczęli poszukiwania.
Zobacz także:
Mimo szybkiej reakcji nie udało się odnaleźć dziecka. Sytuacja stawała się coraz bardziej niepokojąca. Po kilku minutach opiekunowie zdecydowali się wezwać pomoc. O zdarzeniu powiadomiono również rodziców chłopca. Zgłoszenie trafiło do Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu.
Na wskazany teren skierowano pierwsze patrole policyjne. Funkcjonariusze rozpoczęli sprawdzanie okolicy, jednak początkowe działania nie przyniosły rezultatu. Zapadła więc decyzja o znacznym zwiększeniu sił zaangażowanych w poszukiwania.
Śmigłowiec, drony i dziesiątki ratowników. Tak wyglądała wielka akcja na pustyni
Skala działań szybko zaczęła rosnąć. Na miejsce przybyli policjanci z powiatu olkuskiego oraz funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Krakowie. Dołączyli do nich strażacy z Olkusza, druhowie z okolicznych jednostek ochotniczych straży pożarnych oraz ratownicy Jurajskiej Grupy GOPR.
W poszukiwaniach uczestniczyli między innymi strażacy ochotnicy z Chrząstowic, Chechła, Rodak, Klucz i Bukowna. Do akcji skierowano także przewodnika z psem służbowym. Nad terenem pojawił się policyjny śmigłowiec z Krakowa, który wspierał działania prowadzone na ziemi.
Ratownicy musieli sprawdzić rozległy obszar pustyni oraz otaczające ją lasy. Teren podzielono na sektory, aby usprawnić poszukiwania. Wykorzystano również drony i quady. Funkcjonariusze prowadzili działania metodą szybkich trójek, która pozwala sprawnie przeczesywać wyznaczone obszary.
Sprawdzali nawet okolice stawów. W końcu nadeszła najważniejsza wiadomość
Poszukiwania obejmowały nie tylko bezpośrednie sąsiedztwo miejsca, w którym chłopiec oddalił się od grupy. Patrole skierowano również do lasów w stronę Chechła i Klucz. Sprawdzano także okolice stawów Czerwonego i Zielonego. Służby wykorzystywały dostępny sprzęt, aby dotrzeć do kolejnych miejsc.
Wreszcie nadeszła wiadomość, na którą wszyscy czekali. 11-latek został odnaleziony cały i zdrowy. Szeroko zakrojona akcja zakończyła się szczęśliwie. Informację o działaniach służb małopolska policja przekazała 16 października, dzień po zdarzeniu. W skali kraju o sprawie zrobiło się głośno 17 października, kiedy media zaczęły udostępniać informacje o szczęśliwym finale poszukiwań.
Historia z Pustyni Błędowskiej pokazuje, jak szybko zwykła wycieczka może zamienić się w poważną akcję poszukiwawczą. Tym razem dzięki skoordynowanym działaniom policjantów, strażaków i ratowników GOPR udało się odnaleźć zaginione dziecko. Najważniejsze, że chłopiec wrócił bezpieczny.
Obserwuj nas na Google







