Niedzielny wieczór w Polsacie miał wyjątkowo rodzinny charakter. Uczestnicy "Tańca z Gwiazdami" zaprosili do programu swoich bliskich, a Joanna Jędrzejczyk postawiła na człowieka, który błyskawicznie skradł sporą część uwagi. Na parkiecie obok niej i Kamila Kuroczki pojawił się jej szwagier Krzysztof.

Szwagier Joanny Jędrzejczyk wszedł na parkiet. Nagle oczy były zwrócone właśnie na niego

Joanna Jędrzejczyk wraz z Kamilem Kuroczką miała przed sobą kolejne taneczne wyzwanie, ale tym razem duet został powiększony o dodatkowego uczestnika. Do jive’a dołączył szwagier zawodniczki, Krzysztof. Rodzinny gość szybko pokazał, że obecność kamer i telewizyjnego parkietu nie odbiera mu pewności siebie.

Zobacz także:

Cała trójka postawiła na energetyczny występ. Jive wymaga tempa, lekkości i sporej swobody, a właśnie atmosfera zabawy stała się jednym z najmocniejszych elementów numeru. Krzysztof nie pozostał jedynie dodatkiem do występu znanej szwagierki. Jego zachowanie na parkiecie natychmiast zwróciło uwagę jurorów.

Rafał Maserak nie ukrywał, że występ przypadł mu do gustu. Juror zwrócił uwagę na energię rodzinnego gościa i zasugerował, że Krzysztof zapewne nie bez powodu został wybrany do udziału w odcinku. Według jego oceny wyglądał na osobę, która potrafi skutecznie rozkręcić rodzinne spotkania.

Iwona Pavlović zaczęła oceniać i wtedy wydarzyło się coś niespodziewanego

Największa niespodzianka pojawiła się jednak dopiero po zakończeniu tańca. Głos zabrała Iwona Pavlović, która słynie z uważnego obserwowania uczestników i bezpośrednich ocen. Tym razem atmosfera przy stole jurorskim była jednak zdecydowanie bardziej swobodna.

Jurorka pochwaliła Krzysztofa i zauważyła, że Joanna podczas występu przyjęła rolę kontrolującą sytuację. Na tym jednak nie skończyła. Podczas swojej wypowiedzi Pavlović niespodziewanie zaprezentowała także wokalny popis związany z utworem o szwagierce. W jednej chwili zwykłe omawianie występu zamieniło się w scenę, której trudno było nie zauważyć.

Reakcja jurorki dobrze oddawała atmosferę rodzinnego odcinka. Zamiast chłodnej analizy każdego ruchu pojawiło się więcej luzu, humoru i spontaniczności. W centrum tego zamieszania znalazł się Krzysztof, który chwilę wcześniej po raz pierwszy pojawił się na jednym z najbardziej rozpoznawalnych parkietów w polskiej telewizji.

33 punkty dla Joanny Jędrzejczyk. Widzowie od razu ruszyli do komentowania

Dobry nastrój jurorów znalazł odzwierciedlenie również w punktacji. Joanna Jędrzejczyk, Kamil Kuroczko i Krzysztof zdobyli za swój jive łącznie 33 punkty. Był to wynik, który pozwolił trójce zakończyć występ z wyraźnym powodem do zadowolenia.

Na reakcje widzów również nie trzeba było długo czekać. Po występie w mediach społecznościowych programu pojawiły się komentarze chwalące energię całej trójki. Internauci szczególnie zwracali uwagę na szwagra Joanny, który ich zdaniem bardzo dobrze odnalazł się w niecodziennej sytuacji.

Część komentujących żartobliwie sugerowała nawet, że Krzysztof chwilami zachowywał się tak, jakby to właśnie on był główną gwiazdą numeru. Widzowie doceniali też atmosferę zabawy i swobodę, z jaką rodzinny skład poruszał się po parkiecie.

Dla Joanny Jędrzejczyk był to więc występ, w którym sama choreografia okazała się tylko jedną częścią widowiska. Najpierw uwagę przejął jej szwagier, później zaskoczyła Iwona Pavlović, a na koniec swoje zdanie wyrazili widzowie. Rodzinny jive przyniósł 33 punkty i sporą dawkę emocji, które nie skończyły się wraz z ostatnim krokiem na parkiecie.