Noc z piątku na sobotę, 7 listopada, przyniosła w Zakopanem wydarzenia, których trudno było się spodziewać. Dwa wybuchy w krótkim odstępie czasu postawiły na nogi mieszkańców Gubałówki. Na miejscu pojawili się policjanci, a część drogi została zabezpieczona.

WIDEO…

player placeholder

Dwa wybuchy na Gubałówce. Wszystko wydarzyło się około 3:40

Było około godz. 3:40, gdy nocną ciszę na Gubałówce przerwały eksplozje. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, nieznani sprawcy wysadzili dwa wolnostojące bankomaty. Urządzenia znajdowały się zaledwie kilkadziesiąt metrów od siebie. Oba zostały uszkodzone, a na miejsce natychmiast wezwano odpowiednie służby.

Sytuacja była na tyle poważna, że funkcjonariusze zabezpieczyli przejazd i przejście drogą przez Gubałówkę. Miejsce nocnego zdarzenia stało się terenem policyjnych działań. Mundurowi musieli ustalić nie tylko skalę zniszczeń, ale również to, co dokładnie udało się zabrać osobom odpowiedzialnym za eksplozje.

Zobacz także:

Pierwsze ustalenia pokazały, że nie chodziło jedynie o uszkodzenie urządzeń. Jeden z bankomatów został zniszczony na tyle mocno, że sprawcy zdołali wydostać z niego kasety z pieniędzmi. W przypadku drugiego urządzenia sytuacja nie była jeszcze jasna. Policja rozpoczęła sprawdzanie, czy również stamtąd zniknęła gotówka.

Kamery nagrały trzy zamaskowane osoby. Policja ma ważny trop

Najbardziej intrygujący szczegół pojawił się po zabezpieczeniu nagrań z monitoringu. Okazało się, że kamery uchwyciły trzy zamaskowane osoby. To właśnie te nagrania mogą mieć duże znaczenie dla ustalenia, kto stał za nocnymi eksplozjami na Gubałówce.

Policjanci analizują zebrany materiał i sprawdzają, w którym kierunku oddalili się sprawcy. Na tym etapie nie podano informacji o ich zatrzymaniu ani tożsamości. Nie wiadomo też, czy na nagraniach widać sam moment wysadzenia bankomatów. Potwierdzono natomiast obecność trzech zamaskowanych postaci.

Z bankomatu zniknęły kasety z pieniędzmi. Straty są ustalane

Informacje o skutkach eksplozji przekazała podinsp. Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jak wynika z jej wypowiedzi dla Gazety Krakowskiej, oba urządzenia zostały uszkodzone, a z jednego udało się wynieść kasety zawierające gotówkę. Los pieniędzy z drugiego bankomatu pozostawał przedmiotem ustaleń.

Na razie nie ujawniono kwoty, która mogła trafić w ręce sprawców. Trwa szacowanie strat związanych z nocnym zdarzeniem. Nie jest więc jasne, jak duże są straty finansowe po dwóch eksplozjach, które zakłóciły spokój mieszkańców tej części Zakopanego.

Jedno jest pewne – sobotnia noc na Gubałówce zakończyła się policyjnymi działaniami i poszukiwaniem osób odpowiedzialnych za zniszczenie dwóch bankomatów. Kluczowy może okazać się zapis monitoringu. To na nim uwieczniono trzy zamaskowane osoby, których trasę ucieczki próbują teraz odtworzyć funkcjonariusze.