WIDEO…
Rodzina rozpoznała 13-letnią Roksanę. Prokuratura potwierdziła najgorsze
Tragiczny finał poszukiwań Roksany J. został oficjalnie potwierdzony. Ciało odnalezione 27 października 2026 roku w Wiśle, w rejonie Mostu Świętokrzyskiego w Warszawie, należało do zaginionej 13-latki. Informację przekazała prokuratura po przeprowadzeniu czynności identyfikacyjnych z udziałem bliskich dziewczynki.
W identyfikacji uczestniczyli członkowie rodziny, jednak nie byli wśród nich rodzice nastolatki. Jak poinformował prokurator Remigiusz Krynke, rozpoznanie potwierdziło tożsamość Roksany. Ciało zostało już wydane rodzinie. Nie ujawniono natomiast, kiedy odbędą się uroczystości pogrzebowe.
To potwierdzenie kończy okres niepewności dotyczącej tożsamości odnalezionej osoby. Nie oznacza jednak zamknięcia całej sprawy. Nadal nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się przed odnalezieniem dziewczynki w rzece. Odpowiedzi na te pytania mają przynieść dalsze czynności śledczych.
Breloczek z napisem Roxie i osobiste przedmioty. Ten szczegół zwrócił uwagę śledczych
Już podczas pierwszych czynności przy odnalezionym ciele zabezpieczono przedmioty, które mogły wskazywać na zaginioną Roksanę. Były wśród nich legitymacja szkolna, karta bankomatowa oraz klucze. Szczególną uwagę zwracał charakterystyczny breloczek z napisem Roxie.
Choć znalezione rzeczy stanowiły ważną wskazówkę, nie wystarczały do oficjalnego potwierdzenia tożsamości. Stan odnalezionego ciała utrudniał identyfikację, dlatego konieczne było przeprowadzenie dodatkowych czynności. Dopiero rozpoznanie przez bliskich pozwoliło prokuraturze przekazać jednoznaczną informację.
W tej historii pojawia się jeszcze jeden poruszający wątek. Ciało dziewczynki odnalazł Daniel Dymiński, ojciec Krzysztofa Dymińskiego, który zaginął w maju 2023 roku. Mężczyzna od tamtej pory regularnie prowadzi poszukiwania w rejonie Wisły. Podczas jednej z takich akcji, wspólnie z innymi osobami, dokonał tragicznego odkrycia.
Śledczy mają wyniki sekcji, ale nie ujawniają szczegółów. Pozostały ważne pytania
Prokuratura potwierdziła, że otrzymała już wstępne wyniki sekcji zwłok Roksany J. Na razie nie zdecydowała się jednak ujawnić ich szczegółów. Nie podano również oficjalnej przyczyny śmierci dziewczynki ani okoliczności, w jakich znalazła się w Wiśle.
Postępowanie nadal trwa. Śledczy zamierzają uzupełniać zgromadzony materiał dowodowy, między innymi przez przesłuchania kolejnych świadków. Znaczenie mogą mieć również zapisy monitoringu, informacje zebrane podczas poszukiwań oraz wyniki badań medycznych.
Według prokuratora Remigiusza Krynke na szczegółowe wyniki sekcji zwłok trzeba będzie poczekać prawdopodobnie co najmniej miesiąc. Dopiero dalsze ustalenia pozwolą wyjaśnić, co wydarzyło się między zaginięciem 13-latki a odnalezieniem jej ciała.
Na obecnym etapie nie ma podstaw, by przesądzać o przebiegu zdarzeń. Potwierdzona została tożsamość Roksany, lecz okoliczności jej śmierci pozostają niewyjaśnione. To właśnie na ich ustaleniu skupiają się teraz działania prokuratury.