Sobotnie popołudnie, 7 listopada, przyniosło sceny, których nikt nie spodziewał się w samym sercu Krakowa. Teraz uwaga skupia się nie tylko na tragicznych skutkach zdarzenia, ale również na człowieku, którego działania doprowadziły do tragedii.

WIDEO…

player placeholder

Nowe informacje o sprawcy strzelaniny w Krakowie. Policja ujawniła niepokojące szczegóły

Do dramatycznych wydarzeń doszło 7 listopada 2026 roku około godziny 15 na Rynku Głównym w Krakowie. Mężczyzna wjechał samochodem w rejon rynku, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych osób. W centrum miasta natychmiast rozpoczęła się akcja policji i ratowników. Wkrótce pojawiły się informacje o ofiarach śmiertelnych i rannych.

Szczególną uwagę zwracają najnowsze ustalenia dotyczące napastnika. Jak przekazała rzeczniczka krakowskiej policji, mężczyzna miał na sobie strój przypominający wojskowe umundurowanie. Posługiwał się również bronią długą typu wojskowego. To jednak nie wszystkie informacje, które ujawniono po jego zatrzymaniu.

Zobacz także:

Funkcjonariusze zabezpieczyli w samochodzie sprawcy znaczne ilości amunicji oraz innego uzbrojenia. Odkrycie to nadaje całemu zdarzeniu jeszcze bardziej niepokojący wymiar. Na obecnym etapie nie wiadomo jednak, dlaczego mężczyzna zgromadził taki arsenał ani jakie były jego rzeczywiste zamiary.

Napastnik trafił do szpitala. Jeden fakt wciąż pozostaje zagadką

Interwencja policjantów doprowadziła do zatrzymania mężczyzny. Z przekazanych informacji wynika, że napastnik odpowiadał strzałami także w kierunku funkcjonariuszy. Podczas akcji został postrzelony, a następnie przewieziony do jednego z krakowskich szpitali.

Największe emocje budzi jednak informacja przekazana przez policję o godzinie 16.38. Tożsamość zatrzymanego mężczyzny pozostawała wówczas nieznana. Służby nie podały jego nazwiska, wieku ani narodowości. Nie ujawniono również żadnych potwierdzonych informacji dotyczących motywu działania.

Wciąż nie wiadomo zatem, kim jest człowiek odpowiedzialny za dramat na krakowskim rynku i co skłoniło go do takiego działania. Sam fakt posiadania stroju przypominającego mundur oraz wojskowego uzbrojenia nie przesądza o jego przeszłości czy możliwych powiązaniach. Te kwestie wymagają dalszych ustaleń śledczych.

Pięć osób nie żyje. Tragiczny bilans wydarzeń na Rynku Głównym

Według informacji przekazanych przez policję o godzinie 16.39 śmierć poniosło pięć osób, a kilkanaście kolejnych zostało rannych. Ofiarami były przypadkowe osoby przebywające w rejonie Rynku Głównego. Wśród poszkodowanych znaleźli się również policjanci, którzy uczestniczyli w działaniach.

Na miejscu nadal pracują zespoły ratownictwa medycznego, strażacy oraz funkcjonariusze policji. Poszkodowani otrzymują pomoc, a służby ostrzegają, że sytuacja pozostaje rozwojowa. Stan niektórych rannych może się pogorszyć, dlatego podany bilans nie musi być ostateczny.

Służby badają okoliczności ataku. Premier zabrał głos

Na wydarzenia w Krakowie zareagował premier Donald Tusk. Szef rządu poinformował, że jest na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych. Potwierdził również, że policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu. Na miejsce udał się także minister Marcin Kierwiński.

Śledczy zabezpieczają ślady i próbują odtworzyć przebieg zdarzenia. Kluczowe pozostają ustalenie tożsamości napastnika, pochodzenia zabezpieczonego uzbrojenia oraz motywu jego działania. Policja apeluje, aby nie zbliżać się do miejsca pracy służb i bezwzględnie wykonywać polecenia funkcjonariuszy.