Jeszcze w połowie sierpnia liczba osób korzystających z zastrzeżenia numeru PESEL była wyraźnie niższa. Później sytuacja zmieniła się błyskawicznie. Kolejne informacje o cyberatakach sprawiły, że Polacy masowo zaczęli się zabezpieczać.
Polacy zastrzegają numery PESEL
12 sierpnia 2026 roku zastrzeżony PESEL miało 8 mln 618 tys. osób. Pod koniec września liczba ta zbliżyła się już do 12 mln. W około półtora miesiąca przybyło więc blisko 3,4 mln osób, które zdecydowały się uruchomić blokadę.
Zobacz także:
Tak gwałtowna zmiana nie pojawiła się przypadkowo. Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło, że zainteresowanie usługą wyraźnie wzrosło po informacjach dotyczących kolejnych wycieków danych. Dla wielu osób impulsem były również wiadomości otrzymywane od placówek medycznych.
Największe emocje wywołał incydent dotyczący firmy MyDr, obsługującej systemy informatyczne używane przez lekarzy, przychodnie oraz gabinety stomatologiczne. Organizacja poinformowała o zdarzeniu 10 sierpnia. Według informacji przytoczonych przez Medonet w wyniku cyberataku hakerzy uzyskali dane dotyczące ponad 19 mln Polaków.
Wśród informacji, które znalazły się w zasięgu przestępców, były numery PESEL oraz część danych medycznych pacjentów. To wystarczyło, by dla ogromnej grupy osób kwestia bezpieczeństwa cyfrowego przestała być abstrakcyjnym problemem dotyczącym kogoś innego.
Na tym seria niepokojących zdarzeń się nie skończyła. Pod koniec września cyberataki dotknęły również kolejne firmy, w tym Medyc, Enel-Med i Qbusoft. Później incydent objął także Fakturownię. Każda kolejna informacja tylko zwiększała zainteresowanie zabezpieczaniem danych.
Telefon wygrał z urzędem. Polacy masowo sięgnęli po mObywatela
Z danych Ministerstwa Cyfryzacji wynika, że zdecydowana większość osób nie wybiera tradycyjnej wizyty w urzędzie. Od 1 czerwca do 28 sierpnia 2026 roku aż 86 proc. zastrzeżeń wykonano w aplikacji mObywatel.
Kolejne 8 proc. przypadło na internetowy serwis mObywatel, a zaledwie 6 proc. osób zdecydowało się załatwić sprawę w urzędzie. Skala tej różnicy pokazuje, że możliwość wykonania całej operacji z telefonu stała się kluczowa dla popularności usługi.
Zastrzeżenie PESEL ma przede wszystkim utrudnić wykorzystanie danych do zaciągnięcia określonych zobowiązań finansowych. Od 1 czerwca 2024 roku banki oraz instytucje udzielające kredytów i pożyczek muszą sprawdzać status numeru PESEL.
Jeżeli numer jest zastrzeżony, w określonych sytuacjach nie można na jego podstawie zawrzeć umowy prowadzącej do powstania zobowiązania finansowego. Mechanizm może więc stanowić bardzo ważną barierę, gdy ktoś próbuje podszyć się pod inną osobę i wykorzystać jej dane.
Samo zastrzeżenie PESEL nie chroni przed oszustwem
Eksperci cytowani przez Medonet podkreślają jednak, że blokady nie należy traktować jak całkowitej tarczy przed cyberprzestępcami. Zastrzeżony PESEL może zatrzymać część prób wyłudzeń, ale nie obejmuje każdego sposobu wykorzystania cudzych danych.
Jednym z przykładów są zobowiązania dotyczące działalności gospodarczej. Jeżeli ktoś wykorzysta przejęte dane do założenia firmy, a następnie spróbuje zaciągnąć zobowiązanie na jej NIP, zastrzeżenie prywatnego numeru PESEL nie musi powstrzymać takiego działania.
Podobny problem może pojawić się przy niektórych innych transakcjach, w których nie funkcjonuje mechanizm sprawdzania zastrzeżenia. W materiale wskazano między innymi wynajem mieszkania lub samochodu oraz zakup towarów z odroczonym terminem płatności.
Jest jeszcze jeden scenariusz, którego blokada numeru PESEL sama nie zatrzyma. Chodzi o phishing i socjotechnikę, czyli sytuacje, w których przestępcy próbują nakłonić ofiarę do samodzielnego przekazania im dostępu do konta, hasła albo kodu autoryzacyjnego.
Oszuści mogą podszywać się pod bank, urząd, operatora, firmę kurierską czy policję. W takiej sytuacji nawet zastrzeżony PESEL nie ochroni pieniędzy, jeśli właściciel danych sam poda przestępcy informacje pozwalające uzyskać dostęp do jego konta.
Statystyki robią wrażenie. Problem nie kończy się na jednym wycieku
Dane policji przytoczone przez Medonet pokazują, że liczba przypadków kradzieży tożsamości rośnie. W 2024 roku odnotowano blisko 2,8 tys. takich przestępstw, a w 2025 roku było ich już ponad 3,1 tys.
Jeszcze mocniej zwracają uwagę dane z pierwszej połowy 2026 roku. Tylko w ciągu sześciu miesięcy policja odnotowała ponad 2,7 tys. przypadków kradzieży tożsamości. Rosła również liczba oszustw. W pierwszym półroczu 2026 roku było ich blisko 90 tys.
W 2025 roku padł też rekord dotyczący wyłudzeń kredytów. Policja zarejestrowała ponad 4,2 tys. takich przestępstw. To właśnie możliwość wykorzystania skradzionej tożsamości do zdobycia pieniędzy jest jednym z powodów, dla których zastrzeżenie PESEL zaczęło być tak szeroko wykorzystywane.
Prawie 12 mln Polaków zastrzegło PESEL. Ponad 22 mln nadal tego nie zrobiło
Mimo błyskawicznego wzrostu liczby zastrzeżeń większość Polaków nadal nie korzysta z tej możliwości. Pod koniec września około 22,1 mln osób wciąż nie miało zastrzeżonego numeru PESEL.
Osoby, które chcą uruchomić zabezpieczenie, mogą zrobić to przez aplikację mObywatel, internetowy serwis administracji albo osobiście w urzędzie miasta lub gminy. Nie trzeba przy tym udawać się do urzędu właściwego dla miejsca zamieszkania czy zameldowania.
Blokadę można również czasowo cofnąć, gdy konieczne jest wykonanie czynności wymagającej aktywnego numeru PESEL. Eksperci podkreślają jednak, że sama usługa powinna być traktowana jako jeden z elementów ochrony, a nie rozwiązanie wszystkich problemów związanych z kradzieżą danych.
Obserwuj nas na Google






