Piątek 2 października rozpoczął się spokojnie, pogodnie i bez opadów. Jednocześnie różnice temperatur między regionami były ogromne. To właśnie dziś od zachodu zacznie jednak wkraczać strefa, która przyniesie pierwsze wyraźne pogorszenie aury.

Zachód zobaczy zmianę jako pierwszy. Chmury zaczną szybko przejmować niebo

Początek dnia może uśpić czujność. Od rana w całej Polsce nie pada, a w wielu miejscach niebo prezentuje się bardzo dobrze. Temperatury są jednak mocno zróżnicowane. Na wschodzie i południu kraju lokalnie tylko nieznacznie przekraczają 0 st. C, podczas gdy na zachodzie i nad morzem termometry pokazują ponad 10 st. C.

Zobacz także:

W kolejnych godzinach różnica między poszczególnymi częściami Polski stanie się jeszcze bardziej widoczna. Na zachodzie i północnym zachodzie zachmurzenie początkowo ma być małe lub umiarkowane, ale później zacznie szybko rosnąć. Miejscami niebo może zostać całkowicie zasłonięte.

Największa zmiana zaznaczy się w województwach zachodniopomorskim i lubuskim. To właśnie tam pod wieczór lokalnie mogą pojawić się pierwsze mgły, a nawet mżawka. Po kilku dniach bardzo przyjemnej pogody będzie to pierwszy wyraźny sygnał, że sytuacja zaczyna się zmieniać.

W tym samym czasie mieszkańcy pozostałej części Polski mogą obserwować zupełnie inny obraz za oknami. Tam dominować będzie słońce, a miejscami niebo pozostanie wręcz bezchmurne. Pogodowy kontrast między zachodem a resztą kraju może więc być naprawdę duży.

Termometry mocno zaskoczą. Październik nadal pokaże bardzo ciepłą twarz

Mimo napływu chmur do części kraju nie oznacza to jeszcze gwałtownego ochłodzenia. Piątek pozostanie bardzo ciepły jak na początek października. Najniższe wartości maksymalne prognozowane są na Suwalszczyźnie, gdzie temperatura ma sięgnąć około 18 st. C.

W centrum kraju termometry pokażą około 21 st. C, natomiast na południowym zachodzie temperatura może wzrosnąć nawet do 23 st. C. Jeszcze cieplej zrobi się lokalnie w rejonach podgórskich Sudetów. Tam możliwe są aż 24 st. C.

Po chłodnym poranku w pełni dnia w większości Polski dominować ma odczucie komfortu termicznego i ciepła. Wiatr będzie słaby lub umiarkowany, głównie z południa i południowego wschodu. Dopiero wieczorem na zachodzie zacznie również skręcać na kierunki zachodnie.

Przez dużą część dnia pogoda ma sprzyjać także samopoczuciu. Pogorszenie warunków biometeorologicznych prognozowane jest dopiero pod koniec dnia na zachodzie, czyli dokładnie tam, gdzie zacznie przybywać chmur i miejscami pojawi się mżawka.

Po zmroku zrobi się znacznie bardziej ponuro. Widzialność może spaść do zaledwie 100 metrów

Jeszcze większa zmiana nadejdzie w nocy z piątku na sobotę. Na zachodzie kraju, Kujawach oraz Pomorzu zachmurzenie stanie się duże lub całkowite. To jednak nie same chmury będą wtedy największym problemem.

W tych regionach zaczną tworzyć się gęste mgły oraz zamglenia. Lokalnie widzialność może zostać ograniczona nawet do około 100 metrów. Warunki na drogach mogą więc wyglądać zupełnie inaczej niż podczas pogodnego i ciepłego popołudnia.

Poza zachodnią i północną częścią Polski sytuacja pozostanie spokojniejsza. Nie są tam prognozowane opady, a okresami możliwe będzie nawet bezchmurne niebo. Noc ponownie pokaże więc mocny podział kraju na obszary objęte zmianą oraz miejsca pozostające pod wpływem stabilnej pogody.

Temperatura o wschodzie słońca również będzie bardzo zróżnicowana. Na wschodzie oraz w Małopolsce prognozowane są zaledwie 2–4 st. C. W centrum będzie około 5 st. C, natomiast na ziemi lubuskiej i Pomorzu Zachodnim termometry mogą wskazać aż 11–13 st. C.

Wiatr w nocy pozostanie słaby lub umiarkowany. Na zachodzie będzie wiał z zachodu i północnego zachodu, a na pozostałym obszarze głównie z południa i południowego wschodu.

Jeden dzień, dwa zupełnie różne obrazy pogody

Piątek 2 października przyniesie w Polsce wyraźny pogodowy kontrast. Duża część kraju jeszcze przez wiele godzin będzie korzystać ze słońca i temperatur przekraczających 20 st. C. Na zachodzie sytuacja zacznie jednak zmieniać się znacznie szybciej.

To właśnie tam najpierw pojawi się coraz więcej chmur, następnie lokalna mżawka i mgły, a nocą strefa gorszej widzialności obejmie również Kujawy oraz Pomorze. W niektórych miejscach widzialność spadnie do około 100 metrów.

Nie będzie to więc jednakowe pogorszenie pogody w całym kraju. Podczas gdy jedni zobaczą jeszcze niemal bezchmurne niebo i poczują temperatury typowe raczej dla bardzo łagodnego początku jesieni, inni pod koniec dnia znajdą się już pod grubszą warstwą chmur.