Małgorzata Gowin przez lata zmagała się z twardziną układową. Choroba stopniowo odbierała jej samodzielność i zaatakowała między innymi serce, płuca, stawy oraz układ pokarmowy. W ostatnim czasie kobieta była objęta leczeniem paliatywnym w hospicjum domowym.

Małgorzata Gowin zostawiła wiadomość. Miała ukazać się dopiero po jej odejściu

O śmierci Małgorzaty Gowin poinformowano na grupie Armia Gosi. To właśnie wokół niej przez lata gromadziły się osoby, które pomagały kobiecie w codziennej walce, wspierały zbiórki na leczenie, rehabilitację i opiekę oraz dodawały jej otuchy w najtrudniejszych chwilach.

Zobacz także:

Bliscy ujawnili, że Małgorzata wcześniej przygotowała specjalne pożegnanie. Jej prośba była jasna – wiadomość miała zostać pokazana dopiero po jej śmierci. Pisała w niej o tym, jak trudno było zaakceptować śmierć, gdy w głowie wciąż pozostawało tak wiele planów i marzeń.

W pożegnaniu nie zabrakło jednak ogromnej wdzięczności. Małgorzata podkreślała, że podczas choroby nie została sama. Czuła obecność ludzi, którym na niej zależało, a ich troska dawała jej poczucie bezpieczeństwa. Szczególne słowa skierowała właśnie do swojej Armii Gosi.

Choroba zmieniła jej życie. Mimo wszystko nie przestała marzyć

Twardzina układowa, z którą zmagała się Małgorzata Gowin, doprowadziła w jej przypadku do poważnych problemów zdrowotnych. Kobieta korzystała z PEG-a żywieniowego, wymagała stałej pomocy, przez długi czas pozostawała w łóżku, a także korzystała z tlenu.

W publicznym opisie zbiórki informowała również o zaawansowanej niewydolności serca. Jej historię pokazano w marcu 2026 roku w programie Interwencja Polsatu. Mówiła wówczas nie tylko o chorobie, ale także o trudnościach związanych z dostępem do wystarczającej liczby godzin pomocy opiekuna.

Małgorzata pochodziła z Zawadzkiego w województwie opolskim. Miała dwie córki. Wcześniej sama angażowała się w pomaganie innym, a jej historia stała się szerzej znana mieszkańcom regionu w 2021 roku, gdy ruszyła akcja pomocowa na jej rzecz.

Na koniec poprosiła o jedną rzecz. Nie chciała, by ten dzień wyglądał zwyczajnie

Ostatnia wiadomość Małgorzaty Gowin nie była wyłącznie pożegnaniem. Zostawiła również konkretne życzenie dotyczące pogrzebu. Poprosiła osoby, które przyjdą ją pożegnać, aby nie wybierały czarnych ubrań.

Chciała także, aby zamiast tradycyjnych kwiatów pojawiły się przede wszystkim kwiaty kolorowe, najlepiej żywe. Zależało jej, by ceremonia nie była jedynie smutnym dniem. Do końca chciała, aby pamięć o jej walce, ludziach, których spotkała, i otrzymanym wsparciu miała w sobie coś więcej niż tylko smutek.