W sprawie, która od 10 października budziła ogromne emocje, nastąpił ważny moment. Wyniki przeprowadzonej sekcji zwłok pozwoliły wyjaśnić jedną z najważniejszych kwestii. Nie oznacza to jednak końca śledztwa.

Prokuratura ujawnia wyniki sekcji zwłok Piotra. Takich śladów nie znaleziono

W czwartek, 29 października 2026 roku, przeprowadzono sekcję zwłok 18-letniego Piotra G., którego ciało odnaleziono w Wiśle w pobliżu Grudziądza. Prokuratura Rejonowa w Grudziądzu przekazała pierwsze ustalenia biegłego. Według nich najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci młodego mężczyzny było utonięcie.

Zobacz także:

To jednak nie wszystko. Szczegółowe badanie nie wykazało na ciele nastolatka obrażeń, które mogłyby świadczyć o udziale innych osób w jego śmierci. Biegły dokładnie zbadał między innymi tkanki kończyn górnych. Nie stwierdził śladów, które wskazywałyby na walkę lub próbę obrony.

Informacje przekazane przez prokurator Agnieszkę Ryniecką mają szczególne znaczenie w kontekście wcześniejszych doniesień. Po zaginięciu Piotra pojawiały się bowiem informacje o możliwej szarpaninie na jednym z grudziądzkich mostów. Śledczy podkreślają jednak, że dotychczas nie znaleziono dowodów potwierdzających taki przebieg wydarzeń.

Pojechał z kolegą na ryby. Ponad dwa tygodnie później nastąpił tragiczny finał

Wszystko zaczęło się 10 października. Piotr, mieszkaniec miejscowości Klamry w województwie kujawsko-pomorskim, wybrał się z kolegą do Grudziądza. Młodzi mężczyźni planowali łowić ryby na Błoniach Nadwiślańskich. Dla 18-latka był to ostatni wyjazd, z którego nie wrócił do domu.

Zaniepokojeni bliscy zgłosili jego zaginięcie. Ruszyły intensywne poszukiwania, w które włączyli się policjanci, strażacy, rodzina i wolontariusze. Sprawdzano okolice Wisły oraz miejsca, w których chłopak mógł przebywać. Przez kolejne dni jego los pozostawał nieznany.

Przełom nastąpił dopiero 27 października. Około godziny 9.30 wędkarz pływający po Wiśle zauważył ciało mężczyzny. Jeszcze tego samego dnia rodzina potwierdziła jego tożsamość. Okazało się, że odnalezionym był zaginiony Piotr. Tym samym zakończyły się poszukiwania, ale rozpoczął kolejny etap wyjaśniania tragedii.

Jedna zagadka nadal pozostaje. Śledczy sprawdzą telefon i nagrania

Choć sekcja zwłok przyniosła istotne odpowiedzi, prokuratura nie zamyka sprawy. Nadal nie ustalono, w jakich dokładnie okolicznościach Piotr znalazł się w Wiśle. Nie wiadomo również, czy doszło do tego już 10 października, czyli w dniu zaginięcia, czy dopiero później.

Ustalenie przebiegu ostatnich godzin życia 18-latka może być trudne. Jak wyjaśniła prokurator Agnieszka Ryniecka, ciało przez dłuższy czas znajdowało się w wodzie. To utrudnia precyzyjne odtworzenie momentu i okoliczności zdarzenia.

Śledczy zamierzają teraz szczegółowo przeanalizować zgromadzone materiały. Ważne będą nagrania monitoringu, zeznania świadków oraz telefon odnaleziony przy zmarłym. Informacje zebrane wcześniej przez policję mają zostać formalnie wykorzystane w prowadzonym postępowaniu.

Prokuratura nie potwierdza doniesień o pobiciu ani bójce, które pojawiały się po zaginięciu nastolatka. Na obecnym etapie nic nie wskazuje na to, by Piotr padł ofiarą przestępstwa. Pozostaje jednak zasadnicze pytanie: jak 18-latek znalazł się w rzece? Odpowiedź na nie będzie jednym z najważniejszych zadań śledczych.